niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
20/09/2014
Paweł Krajewski

Katastrofa smoleńska: 10 dowodów na zamach

Dodano: 30.09.2011 [13:21]
Czy pod Smoleńskiem doszło do zwykłej katastrofy, czy też do zamachu? „Gazeta Polska Codziennie” prezentuje 10 faktów, świadczących o tym, że do śmierci 96 osób na pokładzie Tu-154 przyczyniły się osoby trzecie.

1. Gdy samolot znajdował się na wysokości 15 m nad ziemią, zanikło zasilanie głównego komputera pokładowego FMS i rejestratorów lotu. Polski Tu-154M był wówczas ok. 60–70 m przed miejscem pierwszego zderzenia z gruntem. Ani MAK, ani komisja Jerzego Millera nie potrafiła wyjaśnić tego faktu, potwierdzonego m.in. przez polską prokuraturę wojskową.

2. Prof. Wiesław Binienda, ekspert od katastrof lotniczych współpracujący m.in. z amerykańską NASA i koncernem Boeing, udowodnił, że skrzydło Tu-154 nie mogło zostać urwane po zderzeniu z brzozą. Ustalenia te potwierdził naoczny świadek, Nikołaj Bodin, który w prokuraturze stwierdził: "W momencie zderzenia z drzewem nie zauważyłem, aby na skutek tego zahaczenia o drzewo odpadły jakiekolwiek części samolotu. Po uderzeniu w drzewo samolot kontynuował lot w kierunku zachodnim, przy czym w linii prostej i idąc na obniżenie lotu."

3. Sekcje zwłok, które wykazałyby prawdziwą przyczynę śmierci pasażerów Tu-154, zostały sfałszowane. Np. rosyjski protokół obdukcji śp. Zbigniewa Wassermanna pokrywa się z rzeczywistymi wynikami sekcji zwłok, przeprowadzonej w Polsce po ekshumacji, tylko w 7-10 proc. Polski rząd maczał ręce w tym oszustwie, nie wysyłając do Rosji polskich lekarzy sądowych, choć ci już w południe 10 kwietnia 2010 r. byli gotowi do wyjazdu.

4. Niespotykane rozerwanie kadłuba maszyny (nieporównywalne z innymi tego typu katastrofami Tu-154M) i jego charakterystyczne uszkodzenia, a także brak eksplozji paliwa wskazują - według niezależnych ekspertów stojących za raportem "Zbrodnia smoleńska. Anatomia zamachu" - na użycie broni termobarycznej, używanej przez Rosjan m.in. w Czeczenii.

5. Jak wynika z zeznań świadków, zdecydowana większość ciał była pozbawiona części ubrania lub całkowicie naga. Zdaniem autorów raportu "Zbrodnia smoleńska" - fakt ten pasuje do końcowej fazy wybuchu skumulowanego głowicy termobarycznej. O tym, że powstałe po takiej eksplozji podciśnienie zrywa ubrania z ludzkich ciał, mówił także w jednym z wywiadów współtwórca takich głowic – Wasilij Wasilienko.

6. „Po tym, jak samolot wyłonił się na chwilę z mgły, to był to moment, kiedy zaryczały silniki, powstał silny oślepiający błysk. Po tym błysku obserwowałem samolot przez 1–2 sekundy, próbował nabrać wysokości” – zeznał w śledztwie jeden z rosyjskich świadków, Anatolij Żujew.

7. Polska załoga Tu-154M 101 otrzymała od Rosjan karty podejścia lotniska Smoleńsk-Siewiernyj, zawierające błędne dane, m.in. złe współrzędne pasa startowego. Potwierdzili to w swoich zeznaniach w prokuraturze polscy piloci wojskowi.

8. Polskich pilotów, zmylonych przez złe karty podejścia, utrwalili w błędzie kontrolerzy z wieży w Smoleńsku. Załoga Tu-154 była błędnie informowana o położeniu na kursie i ścieżce, choć w rzeczywistości samolot był ponad ścieżką i zbaczał z kursu.

9. Rosjanie kilkanaście godzin po katastrofie zaczęli niszczyć wrak, który jest jednym z najważniejszych dowodów w postępowaniu. Demolowano samolot, tnąc go piłami i wybijając szyby w oknach. Sprawa wyszła na jaw tylko dzięki dziennikarzom programu „Misja specjalna”, którzy zdobyli nagranie pokazujące ten proceder. Polskich biegłych dopuszczono do wraku dopiero 17 miesięcy po tragedii.

10. Rosjanie nie przeprowadzili akcji ratunkowej. Pierwsza jednostka strażacka przybyła na miejsce rozbicia się samolotu dopiero 14 minut po katastrofie, mimo iż tragedia miała miejsce ok. 400 m od progu pasa startowego! Pojazd GAZ 4795 Regionalnej Bazy Poszukiwawczo-Ratowniczej lotniska Smoleńsk „Południowy” dojechał na miejsce katastrofy jeszcze później, bo o godz. 9:25, czyli dopiero po... 44 minutach od rozbicia się samolotu. Jak wynika z zeznań świadków, kilka godzin po tragedii wiele ciał leżało obróconych twarzą do ziemi, co świadczy o tym, że nikt nawet nie sprawdzał, czy żyją.

Prokurator podpułkownik Karol Kopczyk:

 Na chwilę obecną w naszym śledztwie nie znamy przyczyny katastrofy. Prowadzimy odrębne śledztwo. Nie jesteśmy związani ani ustaleniami Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, ani raportem Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK).   [PAP]

Tekst w całości ukazał się w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”
Autor: 
Dorota Kania
Autor: 
Magdalena Nowak
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Katastrofa smoleńska: 10 dowodów na zamach  - niezalezna.pl
foto: arch. GPC
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Pytanie nadal pozostaje jedno i nie mogę zrozumieć, dlaczego mimo tak wielkiej mgły pilot samolotu usiłował lądować w Smoleńsku, skoro lotnisko nie było wyposażone w system automatycznego naprowadzania na pas? Niech ktoś odpowie mi logicznie na to pytanie. może wtedy choć trochę uwierzę, nie był to jedynie splot nieszczęśliwych wypadków.

Prawda jest taka że gdyby zginęli zwykli, pospolici ludzie a nie prezydent już dawno zamknęli by sprawe i okrzyknęli to jako ,, wypadek''. To smutne ale prawdziwe. Współczuje rodziną i uważam że już nigdy nie dowiemy się prawdy...

A dlaczego glowni swiadkowie popelniaja samobojstwa? dlaczego nie chca komisji miedzynarodowej? dlaczego komisja nie bada pierwszego filmiku amatorskiego? dlaczego tam slychac strzały i wolania o pomoc? dlaczego samolot rozwalil sie na tysiace drobniutkich kawaleczkow? dlaczego na zdjeciach satelitarnych widac przeniesione czesci samolotu w strone katasrrofy? dlaczego na filmiku widac liny (prawdopodobnie mi26 widzianego na lotnisku w solensku) dlaczego nie mamy wraku? dlaczego nie mamy czarnych skrzynek? dlaczego ruscy tak szybko sprzatali po katastrofie? dlaczego ciała były podmienione? dlaczego nie polacy przeprowadzali sekcje zwłok? MOGE TAK W NIESKONCZONOSC

To wszystko brednie. Najłatwiej Wam myśleć w ten sposób. To był spisek, zamach! Od początku mieliśmy rację. Polska polityka jest w strasznym stanie. Ale najgorsi są ludzie, którzy na siłę chcą zamącić. Ludzie, którzy nie oceniają obiektywnie (mówię o śledczych itp.). Opinie subiektywne tylko zaburzają sytuację. Współczuję Wam. Waszym potomkom jeszcze bardziej.

Nie wnikam czy to była brzoza czy bomba.Jednak polecam książkę "Masoneria Polska 2012" i starsze.Dlaczego musieli zginąć.Niech każdy zada sobie pytanie kto zyskał i kto jeszcze zyska na tej tragedii.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl