niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 kwietnia 2017

Wyrzucą go, bo bronił Rymkiewicza

Dodano: 27.09.2011 [11:48]
Bronił Jarosława Marka Rymkiewicza, a teraz może stracić prawo do wykonywania zawodu. Mecenas Sławomir Sawicki ma stanąć przed Sądem Dyscyplinarnym, bo odważył się wystąpić przeciw Agorze, wydawcy „Gazety Wyborczej”.

Sprawę przeciwko mecenasowi Sawickiemu skierował do Sądu Dyscyplinarnego rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie Krzysztof Buczek-Pągowski.

Jedyną winą obrońcy Rymkiewicza było to, że w piśmie procesowym przytoczył za Wikipedią m.in. informacje dotyczące związków ojca i brata naczelnego „Wyborczej” Adama Michnika z ruchem komunistycznym oraz naczelnego dodatku „Wyborczej”, „Gazety Stołecznej”, Seweryna Blumsztajna z czerwonym harcerstwem.

Sawicki występował jako obrońca w procesie, który Agora wytoczyła Rymkiewiczowi o naruszenie dóbr spółki i gazety. Zarzuciła znanemu poecie i pisarzowi, że przed rokiem w wypowiedzi dla „Gazety Polskiej” obraził redaktorów „Gazety Wyborczej”, nazywając ich duchowymi spadkobiercami Róży Luksemburg oraz dziećmi i wnukami funkcjonariuszy Komunistycznej Partii Polski. Komentarz Rymkiewicza był reakcją na pełne wrogości artykuły „Wyborczej” dotyczące obrońców krzyża pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie. (Niestety pisarz i poeta przegrał sprawę. W lipcu sąd nakazał mu przeprosić Agorę i wpłacić 5 tys. zł na cele społeczne.)

Według rzecznika dyscyplinarnego mecenas Sawicki nie miał prawa umieszczać nazwisk redaktorów „Gazety Wyborczej” i ich krewnych w piśmie procesowym.

Decyzją rzecznika zaskoczony jest były opozycjonista, wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski. – To świat absurdu! Jak obrońca w piśmie procesowym ma nie analizować powiązań rodzinnych redaktorów „Wyborczej” z Komunistyczną Partią Polski, skoro tego dotyczył proces – nie może wyjść ze zdziwienia Romaszewski. – Jeżeli coś takiego się wydarzyło, to jest to niesamowite – denerwuje się marszałek. Zwraca uwagę, że podczas procesu Rymkiewicza prawnik reprezentujący Agorę sam wypytywał oskarżonego o jego poprzednie nazwisko oraz przynależność jego rodziców do partii.

Całość tekstu w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”
 
Autor: 
wm
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl