Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Opolska policja próbowała rozbić Marsz Pamięci

Funkcjonariusze policji w cywilu zakłócili uroczystości ku pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, wyciągając z tłumu współorganizatora obchodów i kandydata PiS do Sejmu - Patryka Jakiego.

Autor:

Funkcjonariusze policji w cywilu zakłócili uroczystości ku pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, wyciągając z tłumu współorganizatora obchodów i kandydata PiS do Sejmu - Patryka Jakiego. Mężczyzna został wylegitymowany i spisany. - To absolutny skandal. Gdyby nie nasza interwencja, zawieźliby go na "dołek" - opowiada portalowi Niezalezna.pl Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka.

W Opolu, jak co miesiąc, odbywały się uroczystości ku czci ofiar tragedii smoleńskiej.

- Nagle podjechał samochód osobowy, wysiadło z niego kilku mężczyzn po cywilnemu. Podeszli do Patryka Jakiego - opowiada Ryszard Kapuściński, szef Klubów "Gazety Polskiej", uczestnik obchodów.

Sam Jaki mówi: - Powiedzieli, że mam iść z nimi. Nie chcieli podać powodu. Nie chcieli też poczekać, aż uroczystości się zakończą.

Ku oburzeniu tłumu Jakiego wciągnięto do samochodu. - Tak robiono w stanie wojennym - mówi Andrzej Melak, który był świadkiem zdarzenia. - Gdyby nie nasza interwencja, zawieźliby go na "dołek" - dodaje. 

W obronie zatrzymanego stanął obok Melaka i innych zgromadzonych poseł PiS z Opola - Sławomir Kłosowski. - Jest nam wstyd za interwencję policji, to rzecz niebywała. Nie spodziewałem się czegoś takiego w wolnej Polsce - relacjonuje portalowi Niezalezna.pl. Parlamentarzysta zapowiada, że zwoła jutro w tej sprawie konferencję prasową.

Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu stwierdził, że o incydencie nic mu nie wiadomo. - Proszę zadzwonić jutro - powiedział.



Interwencja u policjantów w cywilu, fot. Paweł Szram

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska