Nie damy się zniszczyć

To, że najważniejsze gremia polityczne chciały nas zniszczyć, słyszeli Państwo na własne uszy. Narada u Sowy i Przyjaciół nie była jedyną tego typu rozmową. Propozycja wykończenia „Gazety Polskiej” i mnie osobiście padała i, co gorsza, pada do dziś w różnych gremiach, także zagranicznych.

Choć wiemy o tym coraz więcej, to walka absolutnie się nie skończyła. Dowodzą tego choćby ciągnące się do dziś problemy TV Republika – dziwnie trwała klątwa. Intensywna jest też akcja sabotażowa, szczególnie wśród klubów w USA. Część spraw można zrozumieć, czytając akta lub ukrywane życiorysy ludzi, którzy to robią, choć kilka informacji było dla mnie zaskoczeniem. Muszą nam Państwo ufać, nawet jeśli mówią o nas źle. Naszym mediom można pomóc na trzy podstawowe sposoby: ustaw w telewizorze jako pierwszy TV Republika, ustaw jako stronę startową w komputerze Niezależna.pl, dopilnuj, by „GP”, „GPC” i „Nowe Państwo” były właściwie eksponowane w Twoim kiosku. To nic nie kosztuje, a bardzo pomaga. Masz odrobinę pieniędzy, podaruj komuś drugi egzemplarz. Masz odrobinę odwagi, zapytaj prezesa znajomej firmy, czy reklamuje się w naszych mediach. To drobne rzeczy, od których wiele zależy.



 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

To się Platformie udało!

Schetyna wygłosił w Sejmie dobre przemówienie. Nie ściemniam! Pokazał ewidentne korzyści z ostatnich reform PiS, zwrócił jednak uwagę na szereg niedociągnięć i straconych szans. Uczciwie przyznał, że błędy popełnione przez Platformę za czasów Tuska i Kopacz musiały zostać naprawione, całe segmenty państwa „załatane”.

Niemniej wskazał też na zagrożenia dla budżetu i oświadczył, że PO ma bardziej dopracowany plan reform. To nie koniec! Potem na mównicę wyszedł Boni. Przyznaję – nie pozostawił nitki na polityce zagranicznej rządu. Krytykował, wskazywał na błędy i formalne, i dyplomatyczne, na buńczuczność, brak szerokiego pomysłu i planu. Ale też stanowczo zaoponował przeciwko jakiejkolwiek ingerencji zewnętrznych państw w suwerenne decyzje państwa polskiego, zaś horrendalne pomysły o sankcjach na Polskę skwitował prosto – jako partia reprezentujemy Polaków i nigdy nie możemy do tego dopuścić. Za chwilę jakiś istny korowód był w tym Sejmie, pojawił się Nitras. Nie był zakatarzony, nie miał zaczerwienionych oczu… Mówił płynnie i z sensem. Jednoznacznie potępił działalność Hanny Gronkiewicz-Waltz, wyraźnie zaznaczył, że cała PO odcina się i przeprasza za te patologie. Obok niego stał Szczerba i nie podskakiwał, nie miał też durnego uśmiechu na twarzy. Gdy on złapał za mikrofon, zamiast śpiewać i zamawiać pizzę, oświadczył, że PO oczekuje od swojego sekretarza Gawłowskiego zrzeczenia się immunitetu i gratuluje CBA udanej akcji. Zaś na koniec wyszła Róża Thun i zaczęła cytować „Państwo” Platona. A potem… potem się oczywiście obudziłem. I było jak wcześniej. Opozycja wyła o faszyzmie, prosiła obce państwa o interwencje, głosowała za sankcjami dla Polaków, prosiła, by na forum UE nazywać ich nazistami. Murem stała za patologiami HGW, odsłanianie przewałów korupcyjnych nazywała dyktaturą. Nitras kichał, Szczerba podskakiwał, a Róża Thun była takim bożyszczem intelektu, jakim… była wcześniej. I to tyle. Ale miło było przez te kilka godzin snu żyć w państwie, w którym opozycja jest normalna.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl