niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25 lipca 2017

Czechow na zamojskim rynku? Czemu nie!

Dodano: 15.06.2017 [10:06]
Czechow na zamojskim rynku? Czemu nie! - niezalezna.pl
foto: mat.pras.
Kilkanaście spektakli teatrów z Polski oraz Białorusi, Czech, Słowacji i Ukrainy zobaczyć będzie można na festiwalu Zamojskie Lato Teatralne w Zamościu. Festiwal rozpocznie się w sobotę i potrwa trzy tygodnie. To 42. edycja festiwalu, na którym wiele spektakli prezentowanych jest w plenerze, a za scenografię służą im zabytki zamojskiej starówki.

"Hasło przewodnie tegorocznego Lata Teatralnego brzmi <<Sąsiedzi i my>>. Wystąpią teatry z sąsiadujących krajów, Białorusi, Czech, Słowacji i Ukrainy oraz polskie teatry, z którymi związani są aktorzy, reżyserzy i twórcy wywodzący się z Zamościa" - powiedziała Grażyna Kawala z Zamojskiego Domu Kultury, który organizuje festiwal.

Zgodnie z tradycją tego festiwalu otworzy go spektakl teatru, który w ubiegłym roku zdobył nagrodę zamojskiej publiczności - Buławę Hetmańską. Ubiegłorocznym laureatem był Teatr Pijana Sypialnia z Warszawy. Na zamojskim Rynku Wielkim warszawscy artyści przedstawią komediowe widowisko wypełnione tańcem i muzyką "Łojdyrydy". To historia mieszkańców dwu sąsiadujących ze sobą małych społeczności, którzy uczą się pozyskiwać granty na promocję regionalnych produktów.

Na tle renesansowych kamieniczek zamojskiego rynku grać będzie też teatr Woskresinnia ze Lwowa, Continuo Theatre z Malovic w Czechach oraz białoruski InZhest z Mińska. Teatr Woskresinnia pokaże spektakl "Mewa" na podstawie klasycznej sztuki Antoniego Czechowa pod tym samym tytułem, urozmaicony fajerwerkami i projekcjami wideo. Artyści z Czech w spektaklu "By the wall" zaprezentują historię ludzi, usiłujących zbudować porozumienie w świecie post-prawdy, chaotycznych komunikatów wywołujących absurdalne sytuacje i konflikty. Przedstawienie "Golden Age" białoruskiego teatru InZhest to z kolei pantomima w barokowym stylu opowiadająca historię wielkiej miłości. Słowacki teatr Divadlo Haliganda z Koszyc zaprezentuje plenerowe spektakle dla dzieci w osiedlach im. Zamoyskiego oraz im. Orzeszkowej.

Na zamojskim festiwalu będzie można też zobaczyć przedstawienia stołecznych teatrów: "Madame de Sade" Teatru Narodowego oraz "Wzrusz moje serce" Teatru Dramatycznego Scena na Woli, a toruński teatr Baj wystąpi ze sztuką "Wąż" przeznaczoną dla dzieci. Na Rynku Solnym będzie prezentowany będzie Teatr Fotografii "Zamość sceną zamościan", czyli wystawa zdjęć Przemka Wiśniewskiego przedstawiających aktorów i twórców teatralnych, w scenach z udziałem mieszkańców miasta, nawiązujących do wystawianych na festiwalu spektakli. Festiwalowi będzie też towarzyszyła wystawa "Teatr jest miejscem, gdzie najtrudniej kłamać", przygotowana przez lubelski oddział IPN. Jest on poświęcona niezależnemu ruchowi teatralnemu w Lublinie w latach 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku.
Autor: Źródło:
DZIAŁ:
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Gratulacje dla Twórców Festiwalu. Poznańscy aktorzy mogą tylko pozazdrościć lubelskim. W Poznaniu będzie festiwal "Malta", ale o jego szczegółowym programie nic nie wiadomo, a poznańscy aktorzy pewnie będą grać rolę porządkowych. Za to daleki sąsiad z Chorwacji wyreżyseruje im spektakle, żeby mogli wypiąć cztery litery i dać głos. Ot, Nowoczesna Europa (nie mylić z filmem o Powstaniu Wielkopolskim).

Durnowate nieuki, pajace antypolskie wystawią każdą bzdurę, tylko nie sztukę polską.
Gów..na sado-maso, wszystko,

tylko nie Bałucki, Fredro, Kisielewski, Bliziński, Zapolska ( nie tylko Dulska ), Żeromski ( tysiąc razy ważniejszy dla nas, niż miałki, przereklamowany Czechow), Rydel, Przybyszewski ( piękny "Śnieg" - tysiąc razy lepszy od ruskiej nudy ), cudowny SZANIAWSKI ( nie tylko "Dwa teatry"). Nie wspominając o klasycznych gigantach - Kochanowskim choćby.

Minister zapłaci i za Madame de Sade, ( jeśli już za Wyspiańskiego, to fajansiarzowi Klacie za kretyńskie, gówni...ane potworki) jakbyśmy dopiero zeszli z drzew i jako plemię niepiśmienne zaczynali od widowisk jasełkowych na wybrany temat ( byle temat jak najbardziej głupi, chamski i demoralizujący, zasłyszany u francuskich wagantów.

Minister dobry dla głupów, nieuków, hochsztaplerów, antypolaków. Ten minister odstawia chałę już prawie dwa lata. Brak koncepcji, wizji, odwagi, kwalifikacji. Zero nowego otwarcia.

O bibliotekach jako przyczajonej skamielinie komunizmu - marksizmu kulturowego, przewalaniu państwowej kasy na CHŁAM CZYTELNICZY, miejscu zatrudnienia maksymalnie rozleniwionej i niekompetentnej bolszewii o mentalności maglarek ( te półki "nowości" !!!), o kasie na spotkania autorskie bolszewików podających się za pisarzy - szkoda gadać!

Biblioteki miejskie to kolejne mielenie przez bolszewików naszej kasy na ogłupianie narodu i odpychanie od kultury, kształcenie analfabetów. Marazm i komunistyczny smrodek.

czechowem łatali mózgi za komuny, jak dentyści zęby razowcem

Czechow nie był pisarzem komunistycznym. Zmarł w 1904 roku. Miał tylko 44 lata. Myślę, że nie zasługuje na takie wycieranie...

Ktoś mówił, że był?

Zwyczajnie, najwyższy czas dać sobie na wstrzymanie z zachwytem Czechowem, Dostojewskim ... Owszem, Czechow jest zabawny, ale czy ktoś czytał felietony Prusa, Sienkiewicza? Czechow z zacięciem satyrycznym w opowiadaniach, w dramatach rzewny w egzystencjalnych rozterkach, ale z głębi myśli, sztuki słowa, to nie żadne Himalaje, na jakie został wypromowany przez ruską kasę za Zachodzie.

Dlaczego my mamy za darmo się do tego przyczyniać, a nawet nie za darmo, tylko płacić za te festiwale promocji obcej sztuki, podczas gdy Polak nawet genialnego Fredry nie zna.
Choć powinien znać na pamięć!

Kiedy w końcu staniemy się narodem godnym spuścizny przodków? Ludzie, nadrabiajmy wreszcie wymordowanie Polaków na kulturalnym poziomie!

Kiedyś trzeba się wyrwać z życia w kręgu chamowni marzącej tylko o furze, grillu, wczasach w Egipcie i łykającej ścieki TVN. Ministrze Gliński, do roboty!

Miałam na myśli wyłącznie zestawienie Czechowa z komuną. A w teatrze rzadko bywam. Wolę filharmonię. Nie znoszę współczesnej, europejskiej czy wielkoświatowej "interpretacji" wszelkiej maści "reżyserów". Nawet pomijając "Klątwę". Nasz teatr się zeszmacił. Nie ma głębi.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl