SZUKASZ: wypadek w korniku
Znana dziennikarka nachodzona przez policję. „Klasyczny przykład miękkich szykan, mających zastraszyć”
- Nie mam wątpliwości, iż chodzi o działanie na polityczne zamówienie, lub wyjątkową dezynwolturę organów ścigania, które w relatywnie drobnej sprawie wystąpiły z całą swoją mocą strzelając z armaty do wróbla - stwierdził mec. Mikołaj Drozdowicz, adwokat red. Aleksandry Fedroskiej, której mieszkanie w tym tygodniu odwiedziło czterech funkcjonariuszy policji. Prawnik, informując o dzisiejszym przesłuchaniu dziennikarki podkreślił, że nigdy wcześniej nie uczestniczył w "bardziej absurdalnej czynności".