SZUKASZ: produkty w sklepie
Koncert 1 sierpnia coraz bardziej przypomina telewizyjne widowisko. Warszawiacy pytają: gdzie podziało się wspólne śpiewanie?
Jeszcze kilka lat temu 1 sierpnia miał zupełnie inny rytm. Na placu przed sceną stali Warszawiacy z książeczkami w rękach, śpiewali „zakazane piosenki”, a na scenie występował amatorski Chór Warszawiaków, czyli zwykli mieszkańcy, którzy chcieli oddać hołd powstańcom. To była prosta, wspólnotowa forma pamięci, bez telewizyjnej pompy i bez efektów specjalnych. Wystarczyło światło, mikrofon i ludzie, którzy przyszli, żeby być razem.