SZUKASZ: produkty w sklepie
„Jeździłem za swoje”. Panie Tusk, a za czyje pan żyje?
Nowa moda w Koalicji Obywatelskiej: zdjęcie na koniu i podpis „za swoje”. Tak politycy rządzącej partii kpią z koni prezydenta Nawrockiego. Brzmi szlachetnie, tylko jest jeden problem. Te „swoje” pieniądze polityków to w ogromnej części… nasze pieniądze. A premier, który dziś liczy prezydentowi każdą marchewkę, sam ma za sobą całkiem bogatą historię wydatków na koszt podatnika.