SZUKASZ: 1 wrzesnia 1939
Tomasz Sakiewicz w "Gazecie Polskiej" o nadchodzących wyborach: Pora ruszać
Poza krótkim epizodem w 1989 roku nigdy nie byłem w żadnej partii. Dałem się kiedyś namówić Antoniemu Macierewiczowi, którego znam i cenię jeszcze od czasów konspiracji, na udział w ZChN-ie. Szybko jednak i z hukiem opuściłem tę partię i potem konsekwentnie odmawiałem jakiegokolwiek udziału w życiu partyjnym. To nie oznaczało, że nie mam swoich sympatii. Miałem, i to bardzo wyraźne. Ale to były moje sympatie. Cały czas media, politycy – zarówno ci, do których mi blisko, jak i tacy, do których mam bardzo daleko – rozgryzają, kto za mną stoi. Trudno przekonywać, że nikt. „Nikogo” nie da się zobaczyć, więc wolą szukać platońskich cieni.