SZUKASZ: problem z tutlo
Hołownia pokusił się o niepokojące słowa. "Nie daj Boże - będę musiał go zastąpić"
"Jako marszałek Sejmu, druga osoba w państwie, postanowiłem pogratulować nowemu prezydentowi, którego być może będę musiał wspierać w różnych jego konstytucyjnych, ustrojowych działań. I nie daj Boże - w jakiejś sytuacji zastąpić" - stwierdził podczas konferencji prasowej w Sejmie Szymon Hołownia.