SZUKASZ: Rozłam w PiS
Saryusz-Wolski o aferze KPO: podstawione firmy, luksusowe towary i szalejąca korupcja
Dlaczego wybrani przez rząd otrzymali środki tak naprawdę nie na działalność gospodarczą, lecz na konsumpcję? Przecież po 12 miesiącach można było spieniężyć to, co zakupiono w ramach dotacji unijnej. Jedni dostają ogromne tysiące czy miliony złotych, bo wiedzieli o kryteriach i zostali dopuszczeni do tego poufnego rozdawnictwa, a inni nie. To zaburza wszelkie zasady programów unijnych, które zakładają ścisłą przejrzystość – mówi „Gazecie Polskiej” wieloletni europoseł, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski.