SZUKASZ: problem z tutlo
Aż tak się boją tego pozwu? Najpierw krążył po Polsce, w końcu trafił do prezesa z nominacji Bodnara
Sytuacja kuriozalna, ale zarazem pokazuje, jak bardzo to temat niewygodny dla obecnej władzy. Zwłaszcza dla ministra Adama Bodnara i jego nominatów. Pozew piątki sędziów - zesłanych do specjalnej sekcji, nazywanej również "gettem" - nadal krąży po Polsce. Tym razem znowu trafił do Kutna. "Pomimo upływu ponad czterech miesięcy od daty złożenia pozwu, nie zostały podjęte żadne czynności merytoryczne" - potwierdza Niezalezna.pl sędzia Radosław Lenarczyk, jeden z autorów pozwu. - "Być może jednak to nie koniec jego podróży i wyruszy niebawem w dalszą drogę, np. gdzieś w góry albo nad morze niczym trasa wyścigu Tour de Pologne".