SZUKASZ: Rafał Wojda
Za sądową batalię Trzaskowskiego płacą podatnicy. Sakiewicz: Dawno nie widziałem tak dziwnego pozwu
Rafał Trzaskowski uznał, że publikacja „Gazety Polskiej” naruszyła jego dobra osobiste, ale jak się później okazało, pozew w tej sprawie złożył nie on, a kierowany przez niego urząd miasta. I to właśnie urząd musiał pokryć monstrualne koszty sądowe. - Być może tajemnice dziwnego zachowania wytłumaczy to, że przy tak wielkiej sumie, jakiej zażądał Rafał Trzaskowski (czyli 500 tys. zł) trzeba wnieść duże opłaty, prawie 30 tys. zł. No i wtedy lepiej, żeby płacili za to podatnicy – tak sprawę komentuje redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.