Warszawa
To dlatego władze stolicy bagatelizowały awarię? Kuriozalne tłumaczenia wiceprezydenta
Wiceprezydent stolicy Robert Soszyński w dość kuriozalny sposób wytłumaczył na posiedzeniu Rady Warszawy, że "rozszczelnienie pierwszego kolektora nie było traktowane jako poważne zagrożenie, ponieważ drugi kolektor natychmiast miał przejąć jego zadania". Czy to dlatego władze miasta zwlekały aż 29 godzin z poinformowaniem odpowiednich służb?
„Kontrolowany zrzut ścieków” można już zauważyć z kosmosu. Opublikowano zdjęcia satelitarne
Na skutek awarii kolektora, który przesyła część ścieków z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni ścieków "Czajka" do Wisły w każdej sekundzie trafiają trzy metry sześcienne ścieków, a wpadające do rzeki nieczystości stanowią około jednego procenta wód. Okazuje się, że "kontrolowany zrzut ścieków" można już zauważyć z kosmosu, co potwierdzają zdjęcia satelitarne z 26 i 28 sierpnia, ujawnione w sieci.
Jak poważna dla warszawiaków jest awaria oczyszczalni? Ekspert wyjaśnia krok po kroku
- W kolektorach ścieki są przerzucane z lewobrzeżnej Warszawy na prawobrzeżną Warszawę. To jest tak zaprojektowane, że jak jest awaria i jeden przestanie działać to ścieki przerzucane są na drugi. (...) Gdyby to wszystko działało normalnie to ścieki zostałyby oczyszczone i po oczyszczeniu wprowadzone do Wisły - wyjaśnił w "Minęła 20" w rozmowie z Michałem Rachoniem dr inż. Krystian Szczepański, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego