sędziowie
Stanik wojenny sędzi Gersdorf. Sędziowie dostarczają argumentów, że powinni zostać wyrzuceni
Bezprawna decyzja Sądu Najwyższego, który ogłosił, że zawiesza stosowanie części ustawy podpisanej przez prezydenta, pokazuje wyraziście, w czyich rękach był wymiar sprawiedliwości po 1989 r. Statystyczny sędzia SN karierę zaczynał w stanie wojennym i do dziś nie ma oporu przed powrotem do tamtych metod. Historia powraca jednak tylko jako farsa i jeśli KRS oraz prezydent sprawnie zmienią skład SN, reforma nie jest w najmniejszym stopniu zagrożona. – Należy „to coś” zignorować i robić swoje – mówi „Gazecie Polskiej” jej współtwórca, wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.
Najpierw wspierali protesty pod SN, teraz apelują do prawników. Padły słowa o "służalczości"
Zarząd Stowarzyszenia Sędziów "Themis" w przyjętym stanowisku stwierdza, że kandydowanie do Sądu Najwyższego jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP i wzywa prawników do powstrzymania się od uczestnictwa w tych procedurach.
Kto utrudnia "oczyszczenie wymiaru sprawiedliwości z patologii"? Prof. Pawłowicz o buncie sędziów
- Obecna sytuacja negatywnie, niestety, weryfikuje słowa prof. Adama Strzembosza z początku lat 90., który uważał, że sądy zreformują i oczyszczą się same. Myślę, że były prezes Strzembosz powinien dzisiaj przeprosić Polaków za swoje błędne rozeznanie, które uniemożliwiło znacznie wcześniejsze dokonanie naprawy polskiego wymiaru sprawiedliwości - mówi w rozmowie z Luizą Dołęgowską poseł prof. Krystyna Pawłowicz. Zdaniem parlamentarzystki, reforma sądownictwa w Polsce powinna być przeprowadzona w zeszłym roku. - Przedmiot regulacji wymaga, moim zdaniem, ostrych cięć i szybkiego działania - dodał.