Reni Jusis
Papierowa mapa, kasety i opalony łokieć. Reni Jusis: „na wagę złota”
Dziś wystarczy wpisać adres i ruszyć przed siebie. Kiedyś potrzebne były papierowa mapa, dobry refleks nawigatora i odrobina rodzinnej cierpliwości. Reni Jusis wróciła do czasów podróży z kasetami magnetofonowymi i „ręczną klimatyzacją”. Przy okazji pokazała swoje nowe, elektryczne auto. Kontrast jest naprawdę spory.