Parlament Europejski
Skandal w unijnych strukturach. Europosłanka Kloc: „Ciekawe, w czyim interesie były te najbardziej agresywne ataki na Polskę”
Rozgłos wokół afery korupcyjnej w Parlamencie Europejskiej nie przycicha. I szybko nie przycichnie. Wszystko dlatego, że na jaw wychodzą co i rusz nowe wątki w sprawie. Komentarze na jej temat przewijają się w przestrzeni publicznej jeden po drugim. "Mamy ordynarną korupcję w szeregach socjalistów - drugiej co do wielkości grupy politycznej w Europarlamencie. Warto przypomnieć, że z tego środowiska pochodziły najbardziej agresywne ataki na Polskę, i warto również zapytać, w czyim to było interesie" - tak skomentowała skandal w PE europosłanka Izabela Kloc (PiS, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy).
Unijny skandal korupcyjny. Kolejni europosłowie stracą immunitety? Procedura ruszyła
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, inaugurując w Strasburgu sesję plenarną Parlamentu Europejskiego, potwierdziła oficjalnie rozpoczęcie procedury uchylenia immunitetów dwóm europosłom w związku z aferą korupcyjną. Jak wyjaśniła, chodzi o włoskiego europosła Andreę Cozzolino i belgijskiego - Marca Tarabellę. Nazwiska obu pojawiają się w kontekście afery korupcyjnej.
Afera korupcyjna i szpiegowska w PE ma też tło rosyjskie? "Działań było bardzo dużo, a ich beneficjentem była Rosja"
"Gdy Parlament Europejski debatował na temat sankcji, które powinny być wprowadzone, Eva Kaili nie dawała wypowiadać się krytycznie na temat Rosji. Teraz, kiedy przeglądamy debaty prowadzone przez tych ludzi, albo ich wystąpienia, to de facto są to wystąpienia, które dawały owoc prorosyjski. (...) Tych działań było bardzo dużo, a ich beneficjentem była Rosja" - mówił w programie "Polityczna kawa" w Telewizji Republika europoseł PiS Dominik Tarczyński.