Nowy Jork
Spirala przemocy pod szyldem "Black Lives Matter". Murzyni brutalnie pobili 30-letniego Polaka
Po rozpętaniu histerii pod szyldem "Black Lives Matter" sytuacja w wielu miejscach Ameryki staje się coraz bardziej uciążliwa dla zwykłych mieszkańców. Rozzuchwaleni biernością policji bandyci atakują brutalnie w biały dzień. Wczoraj po południu w Nowym Jorku, dwóch czarnoskórych przestępców napadło i pobiło syna polskich emigrantów. - Mieszkamy w Nowym Jorku 30 lat. Nasza dzielnica nie jest bogata, ale zawsze była bardzo bezpieczna. Obecnie, ze względu na bezkarność, przestępczość drastycznie wzrosła - powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl ojciec pobitego 30-latka
Nowojorczycy uciekają z miasta. Wyprowadzają się na Florydę i do Teksasu
Jak wynika z badań demograficznych mieszkańcy Nowego Jorku wyprowadzają się z Nowego Jorku w czasie pandemii Covid-19. Wyjeżdżają na Florydę, do odległego Teksasu, a także innych stanów tzw. Sun Belt na południowym wschodzie i południowym zachodzie USA.