Nowa Zelandia
Paderewski podbił Nową Zelandię
W Nowej Zelandii właśnie ukazała się książka, wydana w języku angielskim, rzetelnie dokumentująca dwa pobyty Ignacego Jana Paderewskiego w tym kraju. „Ignacy Jan Paderewski – pianista wśród gejzerów” (wyd. Quo Vadis Publications) porywa czytelnika w wir wydarzeń związanych z tournee pianisty. Nowa Zelandia z zapartym tchem śledziła każdy ruch, każdy krok i każde jego słowo. Jacek Roman Drecki prowadzi czytelnika po trasach koncertowych, salach i audytoriach, wprowadza do hoteli, w których Mistrz się zatrzymywał i gdzie ćwiczył przed publicznymi występami. Jak na całym świecie, także i w Nowej Zelandii, tłumy zbierały się wszędzie, gdzie tylko się pokazał, wiwatowały na jego cześć, bezpardonowa walka o bilety kończyła się nierzadko porwaną garderobą i połamanymi barierkami przy kasach, powszechny płacz żalu towarzyszył wyjazdom Paderewskiego z kolejnych miast. Słuchacze często przyjeżdżali na koncerty z miejsc tak odległych, że podróż trwała cały tydzień. W prasie pojawiały się niezliczone artykuły i wywiady, a poeci masowo pisali wiersze o genialnym muzyku.