katastrofa
Katastrofa w Poznaniu efektem próby zacierania śladów? Mamy komentarz rzecznik prokuratury
Nie mogę potwierdzić tej informacji, ponieważ nie wiemy, co było przyczyną wybuchu. Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, czy mamy do czynienia z jakimś celowym działaniem – powiedziała portalowi Niezalezna.pl prokurator Magdalena Mazur-Prus, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
24 sierpnia 79 r. n.e. wybuchł Wezuwiusz. Zniszczył Pompeje, Herkulaneum i Stabie
Wulkan przebudził się około południa w upalny, sierpniowy dzień. Najpierw nad kraterem uniosły się wysokie słupy ognia, potem wydobyła się z niego gęsta czarna chmura, która przysłoniła słońce. Na Pompeje spadł deszcz żarzących się łupków, a na sam koniec opadły jak całun wilgotne, gorące i zabierające ostatni oddech popioły. Okolica Wezuwiusza pogrążyła się w apokaliptycznych ciemnościach, które raz na jakiś czas rozświetlały zimnym światłem ostre błyskawice. Po trzech dniach zapadła głucha cisza, a cały obszar wokół wulkanu zakryła pokrywa popiołów dochodząca do 6 metrów grubości.