Jerzy Brzęczek
Po meczu Holandia-Polska: Selekcjoner reprezentacji Polski to wielkie nieporozumienie!
O tym, że ego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka jest wielkie jak Pałac Kultury, doskonale wiedzą nie tylko osoby z jego najbliższego otoczenia, ale wszyscy ci, którzy się z nim zetknęli. We własnym mniemaniu szef piłkarskiej federacji jest nieomylny, wszystko wiedzący i nie popełnia błędów przy wyborze i ocenie pracowników. Zdając się przy tym wyłącznie na własną intuicję. I nieważne, czy kandydat do eksponowanego stanowiska ma odpowiednie doświadczenie, kwalifikację i charyzmę, by sprawować powierzoną mu funkcję. Zatem tylko wiarą we własną nieomylność można od biedy tłumaczyć decyzję "Zibiego" o nominacji na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka. W przeszłości niezłego piłkarza, ale trenera dopiero stawiającego pierwsze kroki w poważnej piłce - pisze publicysta sportowy Piotr Dobrowolski dla portalu Niezalezna.pl.
Brzęczka próbowano ukrzyżować. Kandydat na szefa PZPN broni selekcjonera i... wskazuje następcę
Kandydat na następce Zbigniewa Bońka w fotelu prezesa PZPN - Marek Koźmiński broni obecnego selekcjonera biało-czerwonych. "Jerzego Brzęczka próbowano ukrzyżować za cudze winy" - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" i... jednocześnie wskazuje ewentualnego zmiennika dla trenera piłkarskiej reprezentacji Polski.
Polska gra o awans na Euro. Selekcjoner pamięta o wyborach i ustala skład na mecz z Macedonią
Piłkarze reprezentacji Polski w przypadku zwycięstwa wieczorem w Warszawie nad Macedonią Północną w eliminacjach mistrzostw Europy zapewnią sobie awans, bez czekania na wyniki innych meczów. Selekcjoner Jerzy Brzęczek zapowiedział jednak, że znajdzie czas by wziąć udział w wyborach.