Gazeta Wyborcza
Taśmy „Wyborczej” miały uderzyć w prezesa PiS. A co wyszło? Ważny pewien „szczegół”
"Gazeta Wyborcza" kolejną odsłoną telenoweli pt. "Taśmy Kaczyńskiego" chciała uderzyć w prezesa PiS, ale znów jej nie wyszło. Trafnie opublikowane dziś taśmy (na których nie ma nawet nagranego prezesa PiS) ocenił poseł Marcin Horała. - Kolejne taśmy w sprawie spółki Srebrna pokazują, że można mieć wątpliwość jedynie do Austriaka, który ewidentnie próbuje korumpować urzędnika - podsumował.
Po publikacji „Wyborczej” posypią się pozwy? Szef KPRM nie ma co do tego wątpliwości
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie ma najmniejszych wątpliwości, że jeśli w związku z publikacją „Gazety Wyborczej” politycy Platformy Obywatelskiej będą naruszać dobra osobiste poszczególnych polityków PiS, będą oni podejmować kroki prawne. „Myślę, że te osoby będą składać indywidualne pozwy do prokuratury” - mówi Michał Dworczyk
„I gdzie ta afera?” – pyta poseł Jakubiak. Politycy kpią z rewelacji „Gazety Wyborczej”
Wczoraj ten tekst był owiany tajemnicą. Dziś okazał się hitem – dla internautów (ale nie tylko), którzy drwią z redakcji „Gazety Wyborczej”. Marek Jakubiak po lekturze artykułu „GW” stwierdził, że Jarosław Kaczyński jest człowiekiem roztropnym, a afery tam nie widzi. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński przypomniał, jak w ciągu paru miesięcy zmienił się wizerunek prezesa PiS. Puszcza przy tym oko do redaktorów z ulicy Czerskiej.