Franciszek Gajowniczek
To za niego życie oddał o. Maksymilan Kolbe. Po latach nie krył wzruszenia. "Zawsze człowiek ma to na myśli"
29 lipca 1941 roku podczas apelu w niemieckim obozie Auschwitz franciszkanin Maksymilian Kolbe zgodził się dobrowolnie oddać życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka, jednego z dziesięciu skazanych na śmierć głodową w odwecie za ucieczkę Polaka. Zakonnik zmarł 14 sierpnia. Gajowniczek dożył 1995 roku - rok przed śmiercią w poruszających słowach mówił o tym, co stało się w niemieckim obozie.