"Wszyscy byliśmy świadomi tego, że w 90 procentach przypadków zginiemy. W tym samym momencie przychodziła jednak refleksja, że musimy zawieźć pomoc i zabrać stamtąd rannych, dlatego podejmowaliśmy ryzyko" - wspominał ukraiński pilot wojskowy, uczestnik misji do oblężonych zakładów Azowstal w Mariupolu, w rozmowie opublikowanej przez ukraińskie wojska lądowe.
Rosjanie w środę wieczorem ostrzelali Beskidzki Tunel Kolejowy, jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych zachodniej Ukrainy. W związku z tym, wstrzymano ruch wielu pociągów międzynarodowych, dalekobieżnych i lokalnych, także tych łączących Ukrainę z Polską.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w środę wieczorem w swoim cyklicznym wystąpieniu w mediach społecznościowych przypomniał o zbrodniach dokonanych na ukraińskich dzieciach przez rosyjskich najeźdźców. Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) poinformował, że każdego dnia wojny na Ukrainie ginie przynajmniej dwoje dzieci.