Prezydent USA Joe Biden stwierdził, że wysłanie wojsk USA na Ukrainę, by zatrzymać agresję Rosji "nigdy nie było na stole". Dodał jednak, że jeśli Moskwa zdecyduje się na ponowną inwazję, skutki gospodarcze będą dla niej druzgocące. Zaznaczył również, że Kreml zapłaci "straszną" cenę, jeśli chodzi o reputację Rosji, a USA zapewni dodatkową broń dla Ukraińców.
Analityk ds. Rosji w Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (Chatham House) w Londynie ocenił, że jako Zachód zbliżamy się do punktu decyzyjnego na temat całości relacji z Rosją. - Być może nie pozostawi nam ona innej opcji, jak tylko przeciwstawić się jej militarnie - dodał Keir Giles.