Prom przewrócił się krótko po wypłynięciu z Kirenii w kierunku tureckiego portu Tasucu, w odległości ok. 2 km od wybrzeża. Na miejsce skierowano jednostki turecko-cypryjskiej straży przybrzeżnej oraz śmigłowiec ratunkowy, a z Kirenii wypłynęły inne łodzie, by wesprzeć akcję ratunkową.
Burmistrz Kirenii Murat Senkul potwierdził, że na pokładzie statku znajdowało się łącznie 270 pasażerów i członków załogi. Sytuację określił jako poważną.
YÜZLERCE YOLCU TERS DÖNEN GEMİNİN ÜZERİNDE KURTARILMAYI BEKLİYOR!
— Özgür Gazete Kıbrıs (@CyprusNewspaper) August 30, 2026
Girne Limanı'ndan çıkış yaptıktan kısa süre sonra 2-3 km açıkta alabora olan 250'den fazla kişinin bulunduğu Filo Jet'e ait Express Yolcu Gemisi'ndeki yolcular ters dönen geminin üzerinde kurtarılmayı bekliyor!… pic.twitter.com/IwYiaQs3pY
Minister robót publicznych i transportu TRCP Erhan Arikli, cytowany przez turecką telewizją NTV, poinformował, że pasażerowie zostali przeniesieni na inne jednostki pływające znajdujące się w pobliżu. Oświadczył, że pasażerowie w stanie krytycznym zostaną natychmiast przewiezieni do szpitali.
O śmierci co najmniej siedmiu osób poinformował premier TRCP Unal Ustel. Wiadomo, że ekipy ratunkowe próbują dotrzeć do 23 osób uwięzionych w odwróconym do góry dnem promie.
Według Ariklego w czasie, gdy doszło do wywrócenia się promu, na morzu panowały trudne warunki. Dodał, że dokładna przyczyna wypadku zostanie ustalona w toku dochodzenia.
Polskie placówki dyplomatyczne z Turcji i Cypru sprawdziły, czy promem podróżowali Polacy.
„Z dostępnych na teraz informacji - na liście pasażerów NIE było obywateli polskich”
- przekazał dziennikarzom rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.
Cypr jest podzielony na należącą do UE Republikę Cypryjską oraz Turecką Republikę Cypru Północnego (TRCP), uznawaną na arenie międzynarodowej jedynie przez Ankarę.