Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Unijni konserwatyści przyjęli dwoje nowych europosłów. Przeszli z szeregów frakcji, gdzie jest KO i PSL

Dwoje holenderskich polityków przeszło do europejskiej frakcji, na której czele stoi Mateusz Morawiecki. Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR) zostali dwoje europosłów, którzy przeszli z unijnej frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL), do której należą politycy KO i PSL.

Sander Smit i Jessika van Leeuwen to holenderscy europosłowie, którzy wywodzą się z Holenderskiego Ruchu Rolników i Obywateli (BBB).  Dotychczas należeli, podobnie jak polski PSL i KO, do Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

Dwoje polityków zostało w styczniu br. ukaranych za poparcie wniosku o wotum nieufności wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. W ramach sprzeciwu wobec uciszania przedstawicieli BBB w Parlamencie Europejskim, zdecydowali o zmianie unijnej frakcji na Europejskich Konserwatystów i i Reformatorów (EKR).

Postawili na "mniej Brukseli"

"Po dogłębnej analizie przeprowadzonej w naszej partii i wśród jej zwolenników, BBB doszło w ostatnich miesiącach do wniosku, że grupa EKR oferuje najlepszą podstawę do realizacji naszego programu. Podąża ona za głównym hasłem naszego programu wyborczego: mniej Brukseli, więcej przestrzeni dla rolników, rybaków, regionów i suwerenności narodowej. I to idealnie wpisuje się w kurs EKR" - wyjaśnia Henk Vermeer, lider holenderskiej partii w rodzimej Izbie Reprezentantów.

Przewodniczący partii Erik Stegink dodał, że EKR jest "europejską rodziną polityczną, która priorytetowo traktuje eurorealizm, interesy rolników, obszary wiejskie, tożsamość regionalną i kulturową, działalność gospodarczą, konkurencyjność oraz poszanowanie suwerenności narodowej".

Sander Smit, które stoi na czele holenderskiej delegacji do PE podkreślił, że EKR zyskuje coraz większe wpływy i staje się coraz ważniejsza dla realizacji celów w Europie.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej