Do tragedii doszło około 15 kilometrów na północny zachód od Salonik. Jak podaje portal Greek Reporter, strażacy podczas akcji gaśniczej odnaleźli ciało 66-letniego mężczyzny na podwórku domu położonego na skraju lasu.
W budynku funkcjonariusze natrafili na drugie ciało. Według wstępnych ustaleń należało ono do 12-letniego syna mężczyzny.
Ogień szybko objął okolicę
Pożar wybuchł z nieustalonej dotąd przyczyny wśród niskiej roślinności na północnych przedmieściach Salonik. Płomienie błyskawicznie rozprzestrzeniły się w kierunku miejscowości Liti, zamieszkanej przez około 4 tys. osób, oraz pobliskiego lasu sosnowego.
Ze względu na zagrożenie służby zarządziły ewakuację mieszkańców.
Yunanistan’da alevlerin arasında mahsur kalan yaşlı bir kadın, kurtulmak için metrelerce yükseklikten aşağı atladı.
— gonzo (@gonzohaber) July 1, 2026
Sokakta toplanan kalabalık kadını havada tutmayı başardı. pic.twitter.com/SmHZhWiz4i
Setki strażaków walczyły z żywiołem
Do akcji skierowano ponad 100 strażaków i kilkudziesięciu ochotników. W gaszeniu ognia uczestniczyło także 10 samolotów gaśniczych oraz trzy śmigłowce.
Pożar udało się opanować w nocy z wtorku na środę. Obecnie trwa dochodzenie, które ma wyjaśnić przyczyny jego wybuchu.
Dziesiątki pożarów w ciągu jednej doby
Według informacji portalu Ekathimerini, powołującego się na grecką straż pożarną, tylko w ciągu ostatnich 24 godzin w kraju odnotowano aż 48 pożarów lasów i terenów rolniczych. Grecja od początku lata zmaga się z wyjątkowo trudnym sezonem pożarowym, a wysokie temperatury i silny wiatr sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.