Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Teheran uderza w kluczowe lokalizacje. „Ta wojna musi się zakończyć upadkiem reżimu w Iranie”

Lotnisko w Kuwejcie i port w Bahrajnie zostały zaatakowane przez irańskie drony w nocy z soboty na niedzielę. Z Izraela płyną głosy, by zniszczyć irańskie pola naftowe i obalić władze w Teheranie.

„Ta wojna musi się zakończyć upadkiem reżimu w Iranie” – oświadczył Jair Lapid, lider izraelskiej opozycji, apelując w mediach społecznościowych o zniszczenie irańskiego przemysłu energetycznego oraz instalacji nuklearnych.

Napięcie w regionie wzrosło wraz z kolejną serią nocnych uderzeń na kraje arabskie. Ministerstwo obrony Kuwejtu potwierdziło atak „wrogich” dronów na zbiorniki paliwa na międzynarodowym lotnisku, określając cel jako „kluczową infrastrukturę”. Z kolei władze Bahrajnu poinformowały o pożarze w porcie Mina Salman, wywołanym „irańską agresją”. Saudyjska obrona przeciwlotnicza przechwyciła nad ranem ponad 20 bezzałogowców – podały agencje.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przeprosił sąsiadów za ataki, ale jego kancelaria uściśliła, że ustaną one tylko wtedy, gdy kraje regionu nie będą wspierać amerykańskiej ofensywy.

Izrael zwalcza reżim

Równolegle eskaluje sytuacja w Libanie, gdzie swoją siedzibę mają siły szyickiego Hezbollahu.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapewnił w orędziu, że posiada „metodyczny plan” zwalczania Teheranu. Z kolei irański wymiar sprawiedliwości ostrzegł, że ataki na państwa udostępniające bazy wojskom USA będą kontynuowane.

Izraelska armia poinformowała, że w ciągu minionego tygodnia przeprowadziła łącznie około 3400 uderzeń na cele w Iranie i regionie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane