Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Śmierć francuskiego żołnierza, syreny alarmowe w Turcji i ataki na Dubaj. Na Bliskim Wschodzie nadal wrze

Seria wybuchów w centrum Dubaju, atak na bazę w Turcji, w której stacjonują m.in. polscy żołnierze, a także nocny atak, w którym zginął francuski żołnierz - noc na Bliskim Wschodzie była bardzo niespokojna.

Seria potężnych wybuchów wstrząsnęła centrum Dubaju, a nad miastem unosi się gęsty dym - podała w piątek rano agencja AFP. Władze emiratu potwierdziły, że obrona przeciwlotnicza przechwyciła nad metropolią wrogiego drona.

Administracja Dubaju uściśliła w komunikacie w mediach społecznościowych, że spadające odłamki zestrzelonego bezzałogowca spowodowały niewielkie uszkodzenia fasady jednego z wieżowców. Nie odnotowano ofiar w ludziach ani rannych.

Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się głównym celem ataków w trwającym konflikcie na Bliskim Wschodzie. Według agencji AFP, od wybuchu wojny 28 lutego kraj ten został zaatakowany 260 pociskami balistycznymi i ponad 1500 dronami.

Równolegle o incydentach informuje sąsiednia Arabia Saudyjska. Rzecznik tamtejszego resortu obrony oświadczył, że wojsko zneutralizowało cztery drony nad wschodnią i centralną częścią królestwa.

Zawyły syreny alarmowe

W tureckiej bazie lotniczej Incirlik, z której korzystają siły USA i NATO, zawyły syreny alarmowe. W bazie stacjonują m.in. polscy żołnierze.

AFP poinformowała, że na kilku nagraniach wideo udostępnionych przez internautów w portalach społecznościowych widać było płonący obiekt spadający z nieba w okolicy bazy lotniczej.

W bazie Incirlik stacjonują głównie siły tureckie oraz kontyngenty sił państw NATO, w tym USA, Polski i Hiszpanii. Polski kontyngent jest w Turcji od 2021 r., a zmiany rotują co pół roku. Polska misja została przedłużona do 30 czerwca 2026 r.

Nie żyje francuski żołnierz

Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w nocy z czwartku na piątek, że w irackim Kurdystanie w wyniku ataków dronów zginął francuski żołnierz, a kilku innych zostało rannych.

Macron napisał na platformie X, że żołnierz „zginął za Francję podczas ataku w regionie Irbil w Iraku”. W imieniu narodu przekazał jego rodzinie i towarzyszom broni wyrazy troski i solidarności. Wcześniej francuska armia informowała o sześciu rannych w wyniku uderzenia dronów.

Gubernator Irbilu Omid Chosznaw poinformował, że francuscy żołnierze ucierpieli w ataku przy użyciu dwóch dronów na bazę w Mala Kara, położoną ok. 40 kilometrów na południowy zachód od Irbilu.

Był to kolejny atak przy użyciu dronów na Kurdyjski Okręg Autonomiczny w Iraku. Do wcześniejszych uderzeń na bazy USA w tym regionie przyznały się proirańskie ugrupowania zbrojne działające pod nazwą Islamski Ruch Oporu w Iraku.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej