Seria potężnych wybuchów wstrząsnęła centrum Dubaju, a nad miastem unosi się gęsty dym - podała w piątek rano agencja AFP. Władze emiratu potwierdziły, że obrona przeciwlotnicza przechwyciła nad metropolią wrogiego drona.
Administracja Dubaju uściśliła w komunikacie w mediach społecznościowych, że spadające odłamki zestrzelonego bezzałogowca spowodowały niewielkie uszkodzenia fasady jednego z wieżowców. Nie odnotowano ofiar w ludziach ani rannych.
Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się głównym celem ataków w trwającym konflikcie na Bliskim Wschodzie. Według agencji AFP, od wybuchu wojny 28 lutego kraj ten został zaatakowany 260 pociskami balistycznymi i ponad 1500 dronami.
Równolegle o incydentach informuje sąsiednia Arabia Saudyjska. Rzecznik tamtejszego resortu obrony oświadczył, że wojsko zneutralizowało cztery drony nad wschodnią i centralną częścią królestwa.
Massive fire breaks out in Dubai again, reportedly in Al Quoz area pic.twitter.com/U1y6eofjnL
— Surajit (@Surajit_) March 13, 2026
🇮🇷🇦🇪🇺🇸⚡️BREAKING: The International Financial Centre in Dubai has just been struck by Iranian drone. pic.twitter.com/aGJTAvbM3S
— MonitorX (@MonitorX99800) March 13, 2026
Zawyły syreny alarmowe
W tureckiej bazie lotniczej Incirlik, z której korzystają siły USA i NATO, zawyły syreny alarmowe. W bazie stacjonują m.in. polscy żołnierze.
AFP poinformowała, że na kilku nagraniach wideo udostępnionych przez internautów w portalach społecznościowych widać było płonący obiekt spadający z nieba w okolicy bazy lotniczej.
W bazie Incirlik stacjonują głównie siły tureckie oraz kontyngenty sił państw NATO, w tym USA, Polski i Hiszpanii. Polski kontyngent jest w Turcji od 2021 r., a zmiany rotują co pół roku. Polska misja została przedłużona do 30 czerwca 2026 r.
Nie żyje francuski żołnierz
Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w nocy z czwartku na piątek, że w irackim Kurdystanie w wyniku ataków dronów zginął francuski żołnierz, a kilku innych zostało rannych.
Macron napisał na platformie X, że żołnierz „zginął za Francję podczas ataku w regionie Irbil w Iraku”. W imieniu narodu przekazał jego rodzinie i towarzyszom broni wyrazy troski i solidarności. Wcześniej francuska armia informowała o sześciu rannych w wyniku uderzenia dronów.
L’adjudant-chef Arnaud Frion du 7ème bataillon de chasseurs alpins de Varces est mort pour la France lors d’une attaque dans la région d’Erbil en Irak.
— Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) March 13, 2026
À sa famille, à ses frères d’armes, je veux dire toute l’affection et la solidarité de la Nation.
Plusieurs de nos militaires…
Gubernator Irbilu Omid Chosznaw poinformował, że francuscy żołnierze ucierpieli w ataku przy użyciu dwóch dronów na bazę w Mala Kara, położoną ok. 40 kilometrów na południowy zachód od Irbilu.
Był to kolejny atak przy użyciu dronów na Kurdyjski Okręg Autonomiczny w Iraku. Do wcześniejszych uderzeń na bazy USA w tym regionie przyznały się proirańskie ugrupowania zbrojne działające pod nazwą Islamski Ruch Oporu w Iraku.