Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Służby prowadziły działania na miejscu próby zamachu. To, co robili dziennikarze, było zaskakujące [ZDJĘCIA]

Zachowania niektórych dziennikarzy, podczas gdy służby ewakuowały prezydenta USA po tym, jak na uroczystej kolacji z korespondentami Białego Domu padły strzały, mogły co najmniej dziwić. Wszystko uchwyciły kamery, które transmitowały wydarzenie na żywo.

W sobotni wieczór w hotelu Hilton w Waszyngtonie odbywała się uroczysta kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu z udziałem prezydenta Donalda Trumpa i jego małżonki Melanii, a także wiceprezydenta J. D. Vance'a i członków amerykańskiego gabinetu.

Tuż po rozpoczęciu uroczystej gali słychać było strzały. Na salę próbował wedrzeć się zamachowiec.

Prezydent USA wraz z pierwszą damą zostali ewakuowani. Wszystko na żywo pokazywały media. Obiektywom kamer nie umknęły również skandaliczne sceny, które rozgrywały się podczas zapewniania bezpieczeństwa obecnym oraz po informacji, że wydarzenie zostało przerwane i odbędzie się w innym terminie.

Na końcu wynieśli szampana

Dziennikarze nie stosowali się do poleceń służb, które zaleciły, by ukryć się pod stołami i blisko ziemi na czas neutralizacji zamachowca. Jeden z uczestników postanowił również dokończyć swój posiłek.

Kamery uchwyciły również beztroski moment, gdy dziennikarze powoli opuszczali pomieszczenie. Część z nich robiła sobie jeszcze zdjęcia, a inni zdecydowali się wynieść alkohol, który był postawiony na stolikach. Łupem padł głównie szampan.

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej