„W przeddzień Rosjanie przeprowadzili jeden z największych ataków na ukraińską energetykę: zaatakowano ponad 15 ważnych obiektów wytwarzania i przesyłu energii elektrycznej w różnych regionach Ukrainy. Trwają prace naprawcze, w które zaangażowano wszystkie niezbędne służby oraz wszystkie dostępne siły ukraińskich przedsiębiorstw energetycznych”
– napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent zaznaczył, że najtrudniejsza sytuacja panowała w miastach Łuck, Równe, Żytomierz, Winnica, Szepetówka, Sławutycz i Niecieszyn. Dodał, że ataki na obiekty energetyczne przeprowadzono również w obwodach charkowskim, kijowskim, dniepropietrowskim i innych regionach.
„Rosjanie rozszerzyli swoją operację wymierzoną w energetykę i próbują maksymalnie rozproszyć nasze rezerwy oraz ograniczyć możliwości przywracania dostaw energii”
– oświadczył.
Zełenski zwrócił uwagę, że ważne jest, aby wszyscy w Stanach Zjednoczonych widzieli, co naprawdę dzieje się w Ukrainie.
„W czasie, gdy Rosjanie przeprowadzili tak zmasowany atak na naszą energetykę, w Ameryce, niestety, podjęto decyzję o całkowitym zignorowaniu ustawy Lindseya Grahama, która miała wywrzeć na Rosję naprawdę skuteczną presję, aby doprowadzić do zakończenia tej wojny. Ustawa ta mogła – i nadal może – bardzo pomóc. Trzeba jednak, by rzeczywiście weszła w życie, a każdy głos w tej sprawie ma znaczenie” – wyjaśnił.
Zełenski powiedział, że Rosja próbuje doprowadzić do całkowitego blackoutu w Ukrainie tuż przed zimą i pozbawić miliony Ukraińców prądu oraz ogrzewania. Dlatego potrzebna jest presja, która powstrzyma te działania.
„Amerykański blackout sankcyjny, złagodzenie presji na agresora i finansowe nagrody dla Putina – to wszystko jedynie zachęca go do dalszych ataków. Nie wolno ustępować i trzeba dążyć do zakończenia wojny. Zakończenia jej, a nie dawania Putinowi wszelkich powodów, by prowadził ją w nieskończoność” – podkreślił.