Licealiści od poniedziałku organizują blokady swoich szkół motywują protesty niedofinansowaniem placówek; skarżą się na nieodpowiednie warunki, w tym materialne, przeciążenie nauczycieli, a także przeładowanie planów nauki.
Geffray przekazał w telewizji France 2 i radiu France Inter, że podobna liczba liceów zawiesiła zajęcia w piątek. W poniedziałek w części placówek, spełniających warunki bezpieczeństwa, nauka ma być stopniowo wznawiana - zauważył minister. Szef resortu poinformował również, że od początku protestów 28 września z ich powodu rannych zostało 78 pracowników oświaty. Wcześniej ministerstwo informowało o 65 poszkodowanych, w tym 40 dyrektorach szkół.
Od początku protestów do soboty rannych zostało również ponad 600 policjantów i żandarmów - poinformowała rzeczniczka policji Agathe Foucault.
🚨 Breaking - France 🇫🇷 #Paris Stock Exchange taken over by Protesters. The French are not stopping - this is the beginning of a worldwide revolution. #France is burning in Riots🚨🇫🇷 https://t.co/HiAzzsOKpu
— World_Breaking_News03 (@Breaking2003) October 4, 2026
AFP wyliczyła, że koszty napraw w liceach, gdzie doszło do zniszczeń, wyniosą kilkadziesiąt milionów euro.
Protesty i blokady liceów objęły szkoły w całym kraju. Do licealistów dołączyli w czwartek studenci, organizując blokady na kilkunastu uczelniach.
W ostatnich dniach rząd informował o nasileniu się przemocy podczas protestów. Zdaniem rządu to skrajnie lewicowa partia Francja Nieujarzmiona (LFI) sprawiła, że protesty zyskały na sile, oskarżając ją, o wykorzystywanie młodzieży w celach politycznych.