W wydanym w sobotę oświadczeniu włoski rząd odniósł się do piątkowej decyzji o zwolnieniu z aresztu za kaucją w wysokości 200 tysięcy franków szwajcarskich właściciela lokalu w alpejskim kurorcie Jacquesa Morettiego, obywatela Francji. Wśród 40 śmiertelnych ofiar pożaru w noc sylwestrową jest sześcioro włoskich nastolatków. 14 ze 116 rannych to Włosi.
Rząd ogłosił, że premier Meloni i wicepremier Tajani wydali polecenie ambasadorowi Włoch w Szwajcarii Gian Lorenzo Cornado, by natychmiast skontaktował się z prokurator generalną kantonu Valais Beatrice Pilloudm, aby wyrazić w imieniu włoskiej rady ministrów głębokie oburzenie decyzją sądu w mieście Sion w sprawie zwolnienia Jacquesa Morettiego.
W komunikacie zaznaczono, że decyzja ta zapadła mimo „nadzwyczaj poważnej wagi przestępstwa, o które jest on podejrzany, ciężkiej odpowiedzialności, jaka na nim ciąży, stałej obawy ucieczki i ewidentnego ryzyka dalszego fałszowania dowodów przeciwko niemu”.
„Decyzja ta stanowi poważną zniewagę i dalszą ranę zadaną rodzinom ofiar tragedii w Crans-Montanie i tych, którzy dalej są hospitalizowani. Całe Włochy proszą głośno o prawdę i sprawiedliwości oraz apelują o to, by po tej tragedii zostały podjęte kroki nacechowane szacunkiem, które w pełni wezmą pod uwagę cierpienie i oczekiwania rodzin”
- głosi komunikat rządu.
Ponadto przekazano, że Meloni i Tajani wezwali włoskiego ambasadora do Rzymu w celu ustalenia dalszych działań, jakie zostaną podjęte.