Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

"Osłabienie NATO to podziały w UE"

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ostrzegł w opublikowanym w środę wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika “El Pais”, że osłabienie Sojuszu Północnoatlantyckiego doprowadzi do podziałów w Unii Europejskiej. Zaznaczył też, iż zajęcie przez Rosję Krymu w 2014 r. jest wydarzeniem, którego Sojusz nie zaakceptował.

Autor:

W rozmowie przeprowadzonej przez gazetę w brukselskiej siedzibie NATO Stoltenberg podkreślił, że “Unia Europejska oraz Sojusz Północnoatlantycki to dwa oblicza tej samej monety”.

Sekretarz generalny NATO wskazał na witalność kierowanej przez siebie organizacji, zapewniając, że za kolejnych kilka dekad Sojusz “wciąż będzie istniał”. Oznajmił, że podczas swojej ostatniej wizyty w USA otrzymał zapewnienie o poparciu administracji prezydenta Donalda Trumpa, a także obu największych partii: Republikanów i Demokratów.

Stoltenberg zauważył, że o ile po okresie zimnej wojny obecność amerykańska w Europie zmalała, to w ostatnich latach wyraźnie rośnie.

“W nadchodzącym roku zorganizujemy w Europie manewry, w których weźmie udział największa liczba wojsk amerykańskich od czasu zakończenia zimnej wojny”

- zapowiedział Jens Stoltenberg.

W ocenie szefa Sojuszu pozostawanie państw UE w strukturach NATO powinno być w interesie ich samych. Wskazał, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE 80 proc. wydatków Sojuszu Północnoatlantyckiego będzie przypadała na członków nie wchodzących w skład UE.

“El Pais” przypomniał Stoltenbergowi, że rozpoczynający się w środę w Brukseli szczyt ministrów obrony państw NATO jest pierwszym spotkaniem w ramach tej organizacji po listopadowej wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który stwierdził, że Sojusz “znajduje się w fazie śmierci klinicznej”.

Norweski polityk zapowiedział, że spotka się pod koniec listopada z Macronem w Paryżu, aby omówić z nim sprawę jego wypowiedzi. Podkreślił, że “NATO jest silne, sprawne i żywotne (…), a UE, choć ważna, to nie jest w stanie obronić Europy”.

“Żyjemy w świecie, w którym powinniśmy trzymać się razem. To rzeczywistość pełna wyzwań, zagrożeń i tylu niepewności, że najlepszym sposobem obrony jakiegoś kraju jest trzymanie się razem z innymi państwami. Będąc razem jesteśmy bezpieczniejsi. (...) Jeśli każdy potencjalny rywal będzie wiedział, że atak na jednego z członków NATO spowoduje odpowiedź całego Sojuszu, to nie będzie ataków”

- dodał Stoltenberg.

Zaznaczył, że artykuł 5 traktatu północnoatlantyckiego, mówiący o solidarnej pomocy zaatakowanemu członkowi NATO wciąż dotyczy Turcji, pomimo wkroczenia jej wojsk na teren północnej Syrii. Dodał jednak, że jest przeciwny zaangażowaniu Ankary w ten konflikt.

Szef NATO wyjaśnił, że Sojusz nie zaakceptował też aneksji przez Rosję Krymu w 2014 r., ale nie mógł interweniować, gdyż Ukraina nie jest jego członkiem. Podkreślił jednak, że wydarzenie to wpłynęło na skierowanie większej liczby wojsk Sojuszu na jego granice w celu uniknięcia ewentualnego zagrożenia ze strony Moskwy. Podkreślił, że dialog z Rosją nie wyklucza dalszego wzmacniania NATO.

“Zawsze kiedy jesteśmy silni i zwarci możemy rozpoczynać dialog z Rosją. Wierzę mocno, że powinniśmy zabiegać o lepsze stosunki z Moskwą, ale nie może się to odbywać kosztem naszych zasad oraz bezpieczeństwa”

- podsumował Stoltenberg.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej