Dzisiaj podczas konferencji prasowej Donald Trump oznajmił, że atak na Caracas był operacją jakiej nie widziano od czasu II wojny światowej.
Żaden naród na świecie nie osiągnąłby tego, co Ameryka osiągnęła wczoraj, a szczerze mówiąc, w krótkim czasie wszystkie wenezuelskie siły zbrojne zostały pozbawione mocy, gdy żołnierze i żołnierki naszej armii, współpracujący z nami, organami ścigania, z powodzeniem pojmali Maduro w środku nocy. Było ciemno, światła w Caracas zostały w dużej mierze zgaszone
- mówił Trump.
🚨 TRUMP: Szturm, jakiego ludzie nie widzieli od II wojny światowej.
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) January 3, 2026
🇺🇸 Mocne słowa podczas konferencji w sprawie operacji wojskowej w Wenezueli.
🌍 Śledźcie najnowsze informacje i specjalne wydanie na antenie.
📺 Oglądaj na żywo: https://t.co/yZ9yUtfsPL #włączprawdę… pic.twitter.com/IHkGf0A43N
Prezydent USA był pod wrażeniem operacji, którą oglądał w swojej rezydencji w Mar-a-Lago. Podkreślił, że nie zginął w niej ani jeden amerykański żołnierz i nie utracono żadnej jednostki sprzętu.
- Nasze zespoły wywiadu powietrznego i naziemnego na bieżąco przekazywały aktualizacje siłom lądowym, zapewniając im możliwość bezpiecznego poruszania się w skomplikowanym środowisku bez zbędnego ryzyka - powiedział gen. Caine.
Dodał, że w przeddzień operacji z 20 baz lądowych i morskich wystartowało ok. 150 amerykańskich samolotów oraz helikopterów. Operację desantową śmigłowców poprzedziła seria uderzeń zabezpieczających.
Generał zapewnił, że siły amerykańskie pozostaną w regionie.