Posiedzenie RB ONZ ma rozpocząć się o godz. 16 czasu wschodnioamerykańskiego (22 w Polsce). Do jej zwołania wezwały Francja i Brahrajn, a także - według rosyjskiej misji przy ONZ - Rosja i Chiny.
W liście do Rady Bezpieczeństwa ONZ minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zwrócił się do Rady z prośbą o interwencję i stwierdził, że Izrael i Stany Zjednoczone naruszyły prawo międzynarodowe, atakując Iran.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres potępił "dzisiejszą eskalację militarną na Bliskim Wschodzie". "Wykorzystanie siły przez USA i Izrael przeciwko Iranowi i późniejszy odwet ze strony Iranu w regionie, podkopują międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo" - oświadczył.
Zaznaczył, że wszystkie kraje należące do ONZ muszą przestrzegać swoich zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego, w tym Karty Narodów Zjednoczonych, która zakazuje "groźby użycia siły przeciwko integralności terytorialnej lub niepodległości politycznej jakiegokolwiek państwa".
Wezwał do natychmiastowego zakończenia działań zbrojnych i zaapelował o deeskalację. W przeciwnym razie grozi to "szerszym konfliktem regionalnym, mającym poważne konsekwencje dla ludności cywilnej i stabilności regionu". Zachęcił wszystkie strony do natychmiastowego powrotu do stołu negocjacyjnego.
Niemal równolegle z komunikatem o posiedzeniu RB ONZ, opublikowano wpis na platformie X na profllu biuro szefa izraelskiego rządu. Jak podano, premier Izraela Benjamin Netanjahu odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Prime Minister Benjamin Netanyahu during his conversation with US President @realDonaldTrump. pic.twitter.com/fd4ZHDSch1
— Prime Minister of Israel (@IsraeliPM) February 28, 2026