Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Niemiecki dziennikarz „zatroskany” o Sąd Najwyższy. Już raz posłużył się manipulacją, żeby zaatakować PiS

\"Rząd PiS nic sobie nie robi z ostrzeżeń Unii Europejskiej licząc na to, że Wspólnota nadal będzie okazywać bezradność wobec działań narodowych konserwatystów w Polsce. To irytujące\" – pisze w \"Der Spiegel\" zatroskany dziennikarz Jan Puhl. Co ciekawe już kiedyś \"zasłynął\" on z manipulacji, zupełnie przeinaczając słowa polskiego konstytucjonalisty, o czym informowaliśmy na łamach naszego portalu.

Autor:

Narodowo-konserwatywny rząd w Polsce podporządkowuje sobie wymiar sprawiedliwości wbrew protestom ze strony Unii Europejskiej. Wysyłając na emeryturę sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, rząd PiS chce najwidoczniej z przyczyn politycznych wymienić niewygodnych urzędników – pisze niemiecki dziennikarz.

Sytuację panującą w polskim Sądzie Najwyższym autor komentarza określa mianem... „puczu". 

W ten sposób odniósł się do wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim:

Pewność siebie, z jaką PiS niszczy europejskie standardy w rodzaju trójpodziału władz, a równocześnie deklaruje przynależność do Wspólnoty, jest irytująca – ocenił.

Ten sam dziennikarz – Jan Puhl – w marcu 2016 roku na łamach tej samej gazety – "Der Spiegel" – zaatakował PiS. Posłużył się przy tym wypowiedzią konstytucjonalisty dr. Rafała Stankiewicza. Problem w tym, że Stankiewicz nie wypowiedział słów napisanych przez autora publikacji.

Przypisywana mi wypowiedź nie jest rzeczywistym cytatem z mojej wypowiedzi i nie jest zgodna z moją ogólną oceną zmian politycznych i prawnych w Polsce – napisał dr Stankiewicz w oświadczeniu przesłanym naszej redakcji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dziennikarz z Niemiec zaatakował PiS. Manipulując wypowiedź polskiego naukowca, ten protestuje

Autor:

Źródło: dw.com, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat