W poniedziałek doszło do kilkugodzinnego spotkania w Moskwie między prezydentami Francji - Emmanuelem Macronem - i Rosji - Władimirem Putinem. Jeszcze przed spotkaniem Macron deklarował, że "żywi rozsądny optymizm". Strony miały rozmawiać o sytuacji na ukraińskiej granicy i gwarancjach bezpieczeństwa, jednak zarówno Francja, jak i Rosja nie oczekiwały po tej rozmowie przełomu.
Krytycy wyjazdu prezydenta Francji do Moskwy twierdzili, że będzie on tam chciał pozować na głos całej Unii Europejskiej.
Prezydent Rosji potraktował jednak swojego interlokutora co najmniej lekceważąco. Na spotkanie miał się wyraźnie spóźnić, a następnie powitać go gestem machnięcia dłonią.
"Władimir, jak się masz?" - miał powiedzieć Macron, gdy tylko zobaczył Putina - podaje "Nowaja Gazieta".
Do rozmów politycy siedli w bardzo dużym społecznym dystansie, po dwóch stronach długiego stołu.
Spotkanie Putin - Macron trwało ok. 5 godz.
— Mischa Von Jadczak (@michaljadczak) February 7, 2022
Macron musiał czekać na Putina prawie 1,5 godziny, wcześniej zaś nie podstawiono mu pod samolot samochodu i musiał iść na piechotę przez terminal.
Putin na Kremlu zaś powitał go w dość osobliwy sposób..po czym panowie usiedli do stołu.. pic.twitter.com/BYFONEA4nL
Następnie, podczas wspólnej konferencji prasowej, Putin pozwalał sobie na coraz więcej.
Prezydent Rosji słownie napadł na francuskiego dziennikarza, który zapytał Putina na konferencji, dlaczego Rosja nie pozwala, by Ukraina przystąpiła do NATO.
Zdenerwowany Putin zapytał dziennikarza, czy chce wojny Francji z Rosją.
- Rosja jest jednym z mocarstw atomowych
- przypomniał.
Władimir Putin oceniał także stosunek Kijowa do porozumień mińskich. Użył tu fragmentu wulgarnej przyśpiewki - "Podoba ci się, czy nie, cierp, moja piękna", stanowiący obsceniczną aluzję. Prezydent Francji nie zareagował.
Żarciki z gwałtu i cierpień Ukraińców jednocześnie? Władimir Putin potrafi. Reakcja Emmanuela Macrona - żadna.
— Samuel Pereira (@SamPereira_) February 8, 2022
Jak celnie napisał „Le Figaro” - to „Putin kontroluje grę” https://t.co/lTVgIIaZo2 pic.twitter.com/j2Z5EyOyLm
Po spotkaniu sam Macron uznał, że spełniony został cel jego wizyty, że "nie ma degradacji ani dalszej eskalacji napięcia" wokół granic Ukrainy.
„Le Figaro” ocenia, że nie ma szans na szybkie rozwiązanie kryzysu, i wyraża nadzieję, że Macron wie o rosyjskim przysłowiu:
„Jeśli zaprosisz niedźwiedzia do tańca, to nie ty decydujesz, kiedy taniec się skończy, tylko niedźwiedź".