„Deputinizacja oznacza uwolnienie się od rosyjskich wpływów we wszystkich sferach: polityka, stosunki międzynarodowe, gospodarka, biznes, sztuka, nauka itd. Rosja jest dziś partnerem toksycznym, odpowiada za masowe zbrodnie wojenne na Ukrainie. Im szybciej świat rozerwie wszystkie więzy (z tym krajem - red.), tym lepiej”
– oznajmił.
Odnosząc się do uprowadzenia mera kolejnego ukraińskiego miasta – Skadowska w obwodzie chersońskim – oraz jego zastępcy, Kułeba zaapelował na Twitterze: „Państwa i organizacje międzynarodowe powinny żądać od Rosji natychmiastowego zwolnienia wszystkich uprowadzonych ukraińskich urzędników”.
W ostatnich dniach żołnierze rosyjscy uprowadzili merów dwóch miast w obwodzie zaporoskim: Melitopola i Dniprorudnego.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy muszą być precyzyjne i skuteczne
"Jedyny możliwy model gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy musi opierać się na jasno określonych zasadach i na grupie sojuszników; szwedzki czy austriacki model neutralności nie wchodzi w grę, gdy Ukraina jest w stanie wojny z Rosją"
- napisał doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.
Ukraińska agencja UNIAN informuje, że jest to odpowiedź na słowa Władimira Miedinskiego, członka rosyjskiej delegacji uczestniczącej pokojowych z Ukrainą. Miał on powiedzieć, że Ukraina proponuje austriacką lub szwedzką wersję neutralnego, zdemilitaryzowanego państwa, ale jednocześnie państwa posiadającego własną armię i marynarkę wojenną. Według Miedinskiego wszystkie te kwestie są omawiane na szczeblu kierownictwa resortów obrony Rosji i Ukrainy.
"Oczywiście rozumiemy, że nasi partnerzy starają się pozostać aktywną stroną w procesie negocjacyjnym. Stąd słowa o 'szwedzkim' czy 'austriackim' wzorcu neutralności. Ale Ukraina jest teraz w stanie wojny z Federacją Rosyjską. Dlatego model może być tylko 'ukraiński' i tylko w oparciu o prawnie uzasadnione gwarancje bezpieczeństwa"
- skomentował Podolak.
Jak sprecyzował, oznacza to "absolutne gwarancje bezpieczeństwa (...), które będą w rzeczywistości skuteczne".
"Oznacza to, że sygnatariusze gwarancji nie będą stali z boku w przypadku ataku na Ukrainę, jak robią to dzisiaj. Mają oni brać czynny udział w walce po stronie Ukrainy i oficjalnie zapewniać nam natychmiastowe dostawy niezbędnej ilości broni"
- napisał Podolak.
Ponadto - zaznaczył - "Ukraina nie chce polegać na biurokratycznych procedurach, które zezwalają lub nie zezwalają na zamknięcie przestrzeni powietrznej dla pocisków manewrujących. Potrzebujemy bezpośrednich i twardych gwarancji, że niebo na pewno będzie zamknięte".
Podolak dodał, że "Ukraina nigdy nie była państwem militarnym, które atakowało lub planowało atak na swoich sąsiadów, w odróżnieniu od tych sąsiadów, i z tego powodu chce dziś mieć naprawdę potężną grupę sojuszników i jasno określone gwarancje bezpieczeństwa".