Podziel się swoim 1,5% podatku na wsparcie mediów Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy za solidarność! Dowiedz się więcej »

Presja przyniosła skutek. Niemcy wyślą na Ukrainę broń przeciwpancerną i Stingery

Rosyjski atak na Ukrainę to punkt zwrotny. Naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, co w naszej mocy, by pomóc Ukrainie w obronie przed najeźdźczą armią Putina. Dlatego dostarczymy naszym przyjaciołom na Ukrainie 1000 sztuk broni przeciwpancernej i 500 wyrzutni rakietowych Stinger - napisał dziś na Twitterze kanclerz Niemiec, Olaf Scholz. Od dłuższego czasu na Niemcy narastała presja związana z podjęciem działań wspierających Ukrainę. Dziś w tej sprawie z szefem niemieckiego rządu spotkał się premier Mateusz Morawiecki.

fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

Jak przekazał Scholz, na Ukrainę trafi 1000 sztuk broni przeciwpancernej oraz 500 wyrzutni rakiet ziemia-powietrze Stinger. 

Za wsparcie podziękował na Twitterze prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. - Tak trzymaj, kancelarzu Scholz - napisał. 

Jednocześnie, niemieckie ministerstwo obrony zatwierdziło dostawy 400 ręcznych granatników za pośrednictwem Holandii. 

Ministerstwo potwierdziło tym samy zmianę dotychczasowej polityki rządu po tym, jak Berlin spotkał się z krytyką za wcześniejszą odmowę dostarczania broni do Kijowa, w przeciwieństwie do innych zachodnich sojuszników – zauważa "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ").

Scholz spotkał się z krytyką działania w kwestii Ukrainy także w swoim środowisku politycznym. Chodzi jednak nie tylko o wsparcie militarne, ale także podjęcie sankcji wobec Rosji, szczególnie wykluczenie Moskwy z systemu SWIFT.

Szefowa Jusos, organizacji zrzeszającej młodzieżówkę SPD, Jessica Rosenthal wezwała w sobotę do poparcia tej szczególnie dotkliwej dla Rosji sankcji.

„Nie powinniśmy cofać się przed nałożeniem wszelkich sankcji, jakimi dysponujemy. A to obejmuje również wykluczenie Rosji ze SWIFT”

– powiedziała Rosenthal. „To coś, czym możemy poważnie zaszkodzić rosyjskiemu rządowi. Powinniśmy w tym momencie spełniać żądania naszych partnerskich krajów z Europy Wschodniej”.

Morawiecki: Wstrząsnąć sumieniem Niemiec

 Dziś w krytycznym tonie dotychczasową postawę Scholza oceniał premier Mateusz Morawiecki, który w południe spotkał się z szefem rządu federalnego.

- Przyjechałem do Berlina, by wstrząsnąć sumieniem Niemiec, by zdecydowali się w końcu na rzeczywiście miażdżące sankcje, które wpłyną na decyzje Kremla

- podkreślił premier Mateusz Morawiecki przed spotkaniem z kanclerzem Niemiec.

Szef rządu przywołał przysłowie: "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". "W Niemczech też powinni się zastanowić, co znaczy to przysłowie. 5 tysięcy hełmów? To chyba jakiś żart" - powiedział. Powtórzył te słowa także po angielsku i po niemiecku.

- Musi być realna pomoc w broni, pomoc żołnierzom ukraińskim, którzy chcą walczyć, pomóc narodowi ukraińskiemu, który chce walczyć. Oni walczą także o nas, za nas, za naszą wolność, za naszą suwerenność, żebyśmy my nie byli następni

 - stwierdził Morawiecki.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Ukraina

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
md
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo