SBU podkreśla, że taki tryb działań znacznie wydłuża termin dostarczenia zwłok, więc czasami bliscy zmarłego otrzymują ciało w stanie zaawansowanego rozkładu. Zwłoki trzeba wtedy dodatkowo identyfikować - dodano w komunikacie.
Służby opublikowały fragment przechwyconej rozmowy wojskowych w obwodzie zaporoskim.
"Wysyłałeś (zwłoki) Makiejewicza?" - pyta jeden z rozmówców.
"Wstępnie wynika, że dzisiaj go przywieźli. Dzisiaj powinienem go zidentyfikować" - odpowiada drugi mężczyzna.
"Żona się martwi, już sześć dni go wiozą" - mówi pierwszy.
"Wiozą ich małymi partiami, żeby naród nie och*jał. I nocą..." - odpiera drugi wojskowy.
Jeden z rozmówców dodaje, że z jego roty (ok. 100 osób) żyje ok. 20 osób, a dziewięciu żołnierzy odmówiło kontynuowania służby.
Według strony ukraińskiej rosyjskie straty od początku inwazji 24 lutego wynoszą ponad 23,8 tys. wojskowych.
Ciężarówki z "pomocą humanitarną"
Rosjanie wywożą tysiące ciał zabitych z Mariupola - pisze Andriuszczenko w komunikatorze Telegram.
Według niego wykorzystywane są do tego ciężarówki rzekomo dostarczające pomoc humanitarną.
"Więc te same ciężarówki, które przywożą +humanitarną pomoc+ do Mariupola, (wyruszając) w stronę powrotną są załadowywane ciałami zabitych"
- twierdzi doradca mera, który powołuje się na źródła i analizę kadrów propagandowych nagrań (https://t.me/andriyshTime/606).
"W przypadku dużego nagromadzenia (ciał) w jednym budynku ciężarówki podjeżdżają bezpośrednio do budynku. Jeśli nie ma dużego nagromadzenia - straszny załadunek odbywa się w magazynach obok (sklepu) Metro, gdzie pakowane są ciała zabitych"
- czytamy.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że takie ciężarówki następnie jadą do miejsca bazowania mobilnego krematorium w Charcysku - dodał, zaznaczając jednak, że te informacje wymagają weryfikacji.
"Potworna +optymalizacja+ logistyki. Jedzenie w zamian za trupy - (oto) prawdziwa twarz Rosji" - napisał Andriuszczenko.