Według Arestowycza "grupy rosyjskich chuliganów" pojawiły się na Obołoniu, Łukjaniwce i w rejonie peczerskim.
"Mówimy o dzisiejszym poranku. Grupy te zostały szybko zmiażdżone. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) pracuje profesjonalnie. Tak samo Gwardia Narodowa"
- oświadczył Arestowycz. Dodał, że od godziny 12.20 w Kijowie nie było strzelanin.