Jak informowaliśmy już na naszych stronach, w Grecji od tygodni trwają protesty rolników przeciwko polityce tamtejszego rządu oraz zagrożeniom związanym z umową UE-Mercosur.
„Staramy się przeciwstawić każdym sposobem przeciwko temu wariactwu, które próbuje się nam wepchnąć na siłę, a które prowadzi do zniszczenia i wymazania całego sektora rolniczego naszego kraju. Ale nie tylko naszego, bo powinni to też zrozumieć nasi bracia rolnicy w innych krajach” – mówi grecki negocjator strony związków rolniczych.
Protesty trwają od końca listopada 2025 r., a rolnicy blokują najważniejsze węzły drogowe w Grecji. Szacuje się, że w całym kraju trwa ok. 50 blokad, a protest istotnie wpłynął już na system dostaw i komunikacji w Grecji.
Dziś ma dojść do trzeciej rundy rozmów protestujących ze stroną rządową, które odbędą się w miejscowości Nea Malgara w pobliżu Salonik.
Komentarze nie zwiastują przełomu w rolniczych strajkach.
Lokalne media podkreślają, że rząd może złagodzić dotychczasowe, stanowcze stanowisko w obawie przed dalszym spadkiem społecznego poparcia. W piątek rząd w Atenach przyznał się do opóźnień w płatnościach i przeprosił za nie. Zapewnił też, że za 2025 r. rolnicy nie będą musieli składać sprawozdań w sprawie wielkości produkcji i dostaw w systemie internetowym, ale będzie obowiązywać system hybrydowy, który od 2026 r. ma ulec pełnej digitalizacji. Grecki rząd zatwierdził też specjalny, jednorazowy pakiet wsparcia dla producentów bawełny i pszenicy, za które ceny w hurcie są niższe niż koszty uprawy.
Demonstranci domagają się m.in. wypłaty unijnych dotacji, opóźnionych z powodu trwającego dochodzenia w sprawie korupcji rządu w Atenach, wycofania się Grecji z poparcia dla umowy handlowej UE-Mercosur z krajami Ameryki Południowej oraz protestują przeciw wysokim kosztom produkcji i niskim cenom produktów, które, jak podkreślają, dławią ich sektor i czynią rolnictwo nieopłacalnym. Ponadto chcą zwolnienia z podatku VAT i cofnięcia zgód na bezcłowy import produktów rolnych spoza UE.
W mediach pojawiają się głosy, że w najbliższych dniach może dojść do zaostrzenia protestu rolników i np. marszu na Ateny.