Ogień pojawił się w okolicach miejscowości Kouvaras. Do walki z pożarem skierowano co najmniej 172 strażaków oraz około 40 pojazdów gaśniczych. Na miejscu pracują również jednostki wspierane z powietrza, choć warunki pogodowe znacząco utrudniają ich działania.
Jak informują greckie służby, zmienny i porywisty wiatr sprawia, że sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie. Z tego powodu strażacy muszą na bieżąco dostosowywać swoje działania do zmieniającego się kierunku rozprzestrzeniania się ognia.
🚨🔥 Σε πλήρη ανάπτυξη οι αστυνομικές δυνάμεις στην περιοχή του #Κουβαρά
— Ελληνική Αστυνομία (@hellenicpolice) August 10, 2026
🚓Λόγω της #πυρκαγιάς που βρίσκεται σε εξέλιξη, στην περιοχή έχουν διατεθεί και επιχειρούν συνολικά 47 αστυνομικοί με 23 οχήματα από Υπηρεσίες Τάξης, Άμεσης Δράσης, Ασφάλειας και Τροχαίας.
👮♂️ Οι δυνάμεις… pic.twitter.com/98XuGNSLSS
Problemy także w powietrzu
Według greckiego nadawcy publicznego ERT News trudności mają również załogi samolotów i śmigłowców gaśniczych. Silne podmuchy wiatru utrudniają loty nad obszarem objętym pożarem, co ogranicza skuteczność zrzutów wody.
To kolejny poważny pożar w pobliżu greckiej stolicy w tym sezonie. Zaledwie dziesięć dni temu z ogniem walczono na północny zachód od Aten. Tam żywioł strawił ponad 11 tys. hektarów lasów i terenów rolnych. Akcja gaśnicza trwała pięć dni, a jej przebieg również komplikował bardzo silny wiatr.
Grecja w stanie podwyższonej gotowości
Władze utrzymują najwyższy poziom czujności w wielu regionach kraju. Na poniedziałek wydano ostrzeżenia przed wysokim zagrożeniem pożarowym dla Attyki, części Peloponezu oraz Krety. W pięciostopniowej skali ryzyka obowiązuje tam czwarty stopień zagrożenia.
Eksperci od lat alarmują, że okolice Aten należą do najbardziej dotkniętych pożarami obszarów Grecji. Według przytaczanych danych, w latach 2017–2026 spłonęło już około 42 proc. powierzchni leśnej Attyki. W zachodniej części regionu straty są jeszcze większe i sięgają nawet 64 proc. terenów leśnych.