Syrski ocenił, że Rosja chce w 2026 roku sformować co najmniej 11 dywizji i powołać pod broń 409 tys. osób. Zaznaczył przy tym, że w 2025 roku a froncie poległo 419 żołnierzy.
"Z jednej strony udaremniło to plany aktywnych i skutecznych działań ofensywnych. Z drugiej strony zmusiło wroga do rozwiązania lub wykorzystania części rezerw strategicznych. Planowano utworzyć 14 dywizji, ale sformowano nie więcej niż połowę [...]"
– oznajmił.
Zdaniem Syrskiego, potencjał mobilizacyjny Rosji to ponad 20 mln osób. Natomiast 4,5 mln ludzi to ci, którzy są przygotowani i Rosja może ich bezpośrednio zaangażować w celu uzupełnienia oddziałów.
Masowa produkcja dronów
Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy wskazał, że Rosja w tym roku mocno zainwestuje w maszyny bezzałogowe.
"Wróg planuje znacząco zwiększyć produkcję, aby wykorzystać nawet 1000 dronów dziennie. Dlatego oczywiście musimy zrobić wszystko, aby pokrzyżować te plany i zadać przeciwnikowi takie straty, że zaniecha on aktywnych działań i stworzy warunki do negocjacji. Bo nikt nie będzie negocjował ze słabszymi"
– powiedział.
Wskazał przy tym, że na froncie duże znaczenie odgrywa sztuczna inteligencja, która jest wykorzystywana w dronach. - Eliminuje to bezpośrednią rolę człowieka i pozwala ograniczyć czynnik ludzki podczas np. trafienia w cel - przekazał.
Pełnoskalowa wojna na Ukrainie trwa już czwarty rok.