Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Do tego dążą Rosjanie. Ukraiński wojskowy zdradził ich plan

Zastępca szefa Biura Prezydenta Ukrainy, gen. Pawło Palisa poinformował, że głównym celem w planach wiosenno-letniej kampanii Rosjan jest dojście do granic Donbasu. Będą też dążyli do utworzenia tzw. strefy buforowej w obwodzie winnickim, co ukraińscy wojskowi uznają za niemożliwe do osiągnięcia przez wojska Kremla.

"Rosjanie nieustannie zmieniają swoje plany, a przede wszystkim terminy ich realizacji. Z pewnością w tym roku skupią swoją uwagę przede wszystkim na Donbasie. A także, jeśli warunki będą dla nich sprzyjające, będą rozwijać i nasilać działania na południu - chodzi o kierunek ołeksandriwski i cały kierunek zaporoski" – powiedział Palisa w wywiadzie dla agencji RBK-Ukraina.

Według generała w planach Rosjan pojawił się punkt dotyczący utworzenia tzw. strefy buforowej w obwodzie winnickim w centralnej części Ukrainy, którego Rosjanie nie kontrolują i w którym nie posiadają swoich wojsk. Strefa buforowa miałaby powstać od strony nieuznawanego Naddniestrza.

Naddniestrze to separatystyczny region na terytorium Mołdawii, powstały na początku lat 90. XX wieku w wyniku wojny, której towarzyszyła rosyjska interwencja. Niepodległości Naddniestrza nie uznało żadne państwo, w tym Rosja, choć ta ostatnia wspiera je gospodarczo i politycznie.

"To pierwszy raz, kiedy odnotowano u nich plany tego rodzaju. Szczerze mówiąc, nie ma powodu do paniki, ponieważ obecnie nie widzę, by (Rosjanie) dysponowali siłami niezbędnymi do realizacji wszystkich tych zamierzeń" – przyznał Palisa.

Rosjanie nie idą na przód

Generał zaznaczył, że w planach Rosjan pozostaje też utworzenie tzw. stref buforowych w obwodach charkowskim, sumskim i czernihowskim, a także stworzenie warunków do podjęcia próby zajęcia Zaporoża i obwodu chersońskiego oraz, w perspektywie długoterminowej, zrealizowania „agresywnych ambicji”, dotyczących zagarnięcia obwodów mikołajowskiego i odeskiego.

„Obecnie żadna ze stron nie wykazuje oznak radykalnego przełomu. Pomimo ambitnych planów Federacji Rosyjskiej na ten rok, przeciwnik nie dysponuje siłami niezbędnymi do wprowadzenia jakichkolwiek zmian na poziomie operacyjnym lub strategicznym, w tym do dotarcia do granic administracyjnych obwodu donieckiego w najbliższej przyszłości” - oświadczył Palisa.

W minionym tygodniu agencja AFP, opierając się na danych amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) powiadomiła, że w marcu rosyjska armia, po raz pierwszy od dwóch i pół roku, nie odnotowała w ciągu miesiąca postępów terytorialnych w Ukrainie. W ocenie AFP jest to m.in. wynik kontrofensywy sił ukraińskich na południowym wschodzie kraju.

AFP przypomniała, że w czwartym roku rosyjskiej pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę Rosja kontroluje ponad 19 proc. ukraińskiego terytorium, w tym 7 proc., które pozostawało pod jej kontrolą już od 2014 r., kiedy - po aneksji Krymu i wybuchu wspieranej przez Rosję rebelii w Donbasie - faktycznie rozpoczęła się wojna rosyjsko-ukraińska.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej