"(Jako dyplomaci - red.) nie zawsze zgadzamy się z polityką i poglądami, których musimy bronić (w służbie krajowi - red.). Muszą jednak istnieć pewne granice”
- podkreśliło czeskie MSZ.
Jak dodano, dyplomaci powinni być w stanie krytycznie analizować i oceniać informacje oraz przestrzegać prawa międzynarodowego, a także wiedzieć i potrafić rozpoznać, kiedy elita polityczna działa na szkodę kraju. Mimo to - wskazało czeskie ministerstwo - rosyjscy dyplomaci nawet po stwierdzeniu, że są oszukiwani przez przywódców swego kraju, pozostają w resorcie spraw zagranicznych. Dotyczy to także osób, które pracują w krajach, gdzie działają wolne i niezależne media oraz jest zapewniony dostęp do informacji bez propagandy - zauważono.
"Historia zbrodniczych reżimów pełna jest dyplomatów, którzy pozostawali (im wierni - red.) aż do gorzkiego końca i stali się współodpowiedzialni za zło. W swoim kraju, w Rosji, nie możecie oczekiwać na istotną poprawę”
- podkreśliło MSZ, apelując do rosyjskich dyplomatów o porzucenie „tonącego statku”.