W czwartek Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO i „nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły” sojuszników. - Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu - dodał amerykański przywódca.
Słowom Trumpa sprzeciwili się polscy politycy, a wypowiedź wywołała komentarze przywódców na całym świecie. Głos, także w języku angielskim, zabrał prezydent Nawrocki.
„Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!”
- napisał w języku polskim i angielskim na platformie X prezydent Nawrocki.
"Polska nie ma większego przyjaciela"
Dziś w mediach społecznościowych swój komentarz zamieścił w tej sprawie ambasador USA w Polsce, Tom Rose.
"Polska nie ma większego przyjaciela niż prezydent Donald Trump. Wielokrotnie podkreślał on swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski i jej niezachwianego zaangażowania w Sojusz Północnoatlantycki, w tym solidarność i służbę u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie"
- napisał Rose.
Dodał, że wysiłek Polaków jest szanowany przez wszystkich Amerykanów, a polscy przywódcy są cenieni.
"Nasza wspólna siła nadal opiera się na wzajemnym szacunku, który czyni sojusz wielkim i wyjątkowym - i ta zasada pozostanie najważniejszą. Bądź pewny" - zaznaczył amerykański ambasador.
Poland has no greater friend that President Trump @realDonaldTrump. He has repeatedly underscored his deep respect for Poland’s sacrifice and its unwavering commitment to the NATO Alliance, including its solidarity and service alongside allies in Iraq and Afghanistan. That record…
— Tom Rose (@TomRoseIndy) January 25, 2026
"Gdzie byliście?"
Gromkie głosy oburzenia na czwartkowe słowa Donalda Trumpa wybrzmiały także ze strony polskiego obozu rządzącego, w tym szefa rządu, Donalda Tuska. Prezydencki minister, Adam Andruszkiewicz, wytknął rządzącym w tym zakresie pewną hipokryzję.
"Gdzie byliście oburzeni dziś rządzący z KO, kiedy polscy żołnierze byli nazywani „śmieciami” przez waszego człowieka w waszej ulubionej stacji?" - przypomniał.
Zarzucił im cyniczne wykorzystywanie obecnej sytuacji.
"Wykorzystujecie dzisiejszą sytuację czysto cynicznie. Jedni żeby wyładować swoje osobiste, ideologiczne frustracje - drudzy, w imię niemieckich interesów geopolitycznych"
- napisał wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.