Ofiary to kadeci szkoły policyjnej. Niestety, ich liczba może wzrosnąć, bo część rannych odniosła poważne obrażenia.
Kiedy doszło do ataku, w szkole z internatem przebywało łącznie dwustu kadetów. Według świadków, w akademii i jej okolicach doszło do trzech eksplozji. Wojsko wyparło zamachowców dopiero po pięciu godzinach walk.
Do zamachu na szkołę policyjną przyznali się już pakistańscy Talibowie z organizacji Lashkar-e-Jhangvi.